Pjongjang odrzuca żądania USA. Kim Dzong Un stawia na bezkompromisowy kurs atomowy

Strona głównaPolityka

Pjongjang odrzuca żądania USA. Kim Dzong Un stawia na bezkompromisowy kurs atomowy

Zrobotyzowane fortece na Morzu Południowochińskim. Chiny wyciągają wnioski z walk w Ukrainie
Wielka migracja sztabek. Holandia ewakuuje tonę za toną swojego złota z Ameryki Północnej
Rosyjska telewizja liczy polski sprzęt. Jak Kreml zareagował na defiladę na Wisłostradzie

Stanowcze „nie” dla Waszyngtonu

Władze w Pjongjangu nie pozostawiają złudzeń. W opublikowanym 31 sierpnia 2026 roku oficjalnym komunikacie północnokoreańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostro odrzuciło ponawiane przez Stany Zjednoczone żądania całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Rzecznik resortu podkreślił, że w polityce reżimu wobec Waszyngtonu nie ma miejsca na ustępstwa, a kraj zamierza twardo kontynuować kurs oparty na reagowaniu „najostrzejszym stanowiskiem do samego końca”.

Bezpośrednim zapalnikiem do wydania tak ostrego oświadczenia stały się wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli Departamentu Stanu USA z końca sierpnia, w których potwierdzono niezmienne dążenie do rozbrojenia reżimu. Pjongjang uznał te deklaracje za dowód na to, że amerykańska polityka pozostaje głęboko wroga, naruszając suwerenność oraz stabilność polityczną kraju.

Konstytucyjny status państwa atomowego

W komunikacie przekazanym przez państwową agencję prasową KCNA zaznaczono, że posiadany przez Koreę Północną arsenał jądrowy stanowi „absolutną gwarancję obrony suwerenności”. Władze w Pjongjangu przypomniały, że status państwa nuklearnego został trwale wpisany do konstytucji kraju i jest całkowicie nienaruszalny.

Rozbudowa potencjału atomowego została przedstawiona jako „najbardziej odpowiedzialny i prawidłowy wybór” mający na celu utrzymanie równowagi sił i bezpieczeństwa w regionie. W ocenie reżimu liczenie na jakikolwiek przełom dyplomatyczny czy deeskalację napięć w obecnych warunkach jest całkowicie bezcelowe.

Cień manewrów wojskowych i gry dyplomatycznej

Kolejnym punktem zapalnym są zbliżające się trójstronne manewry wojskowe „Freedom Edge 2026”, zaplanowane w dniach 7–11 września na wodach wokół południowokoreańskiej wyspy Czedżu. W ćwiczeniach biorą udział siły Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej oraz Japonii. Pjongjang regularnie określa tego typu działania mianem lekkomyślnego pokazu siły i dowodu na konfrontacyjne zamiary Zachodu.

Twarde stanowisko Korei Północnej dziwi tym bardziej, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa w ostatnich miesiącach sygnalizowała pewną elastyczność – m.in. poprzez ograniczanie skali wielkich manewrów wojskowych oraz otwartość na potencjalne rozmowy bilateralne. Wydarzenia te pokazują jednak, że przepaść między oczekiwaniami Waszyngtonu a determinacją Kim Dzong Una w budowaniu potęgi atomowej pozostaje na razie nie do pokonania.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: