Wieczorny spektakl z udziałem motyli
Gdy słońce chowa się za horyzontem, a w ogrodach cichną odgłosy dnia, zaczyna się prawdziwe przedstawienie. Wtedy właśnie wiciokrzew pomorski (Lonicera periclymenum) uwalnia swój najbardziej znany atut – głęboki, niezwykle słodki aromat. Zapach ten nie jest przypadkowy. Przyciąga on do ogrodów nocne motyle oraz zawisaki, przez wielu ogrodników nazywane czule „polskimi kolibrami” ze względu na ich sposób zawisania nad kwiatami.
Dziki charakter i polskie korzenie
To rodzime pnącze świetnie czuje się w polskim klimacie. W naturze można je spotkać głównie w zachodnich rejonach kraju, na przykład na Pomorzu. Warto pamiętać, że dziko rosnące egzemplarze są objęte w Polsce częściową ochroną gatunkową. Roślina potrafi dorastać do 4–8 metrów wysokości, owijając się pędami wokół wszelkiego rodzaju podpór. Jej pędy z czasem drewnieją, tworząc gęste, zielone ściany, które doskonale maskują nieestetyczne mury czy ogrodzenia.
Jak uprawiać wiciokrzew pomorski?
Choć roślina zachowuje urok dzikiego runa leśnego, w uprawie przydomowej nie jest przesadnie kapryśna, o ile zapewnimy jej kilka podstawowych warunków:
- Stanowisko: Najlepiej rośnie w miejscach słonecznych lub lekkim półieniu. Pamiętajmy jednak zasady: „słońce na górze, cień na korzeniach”. Podstawę pnącza warto wyściółkować korą, by chronić ją przed przesychaniem.
- Gleba: Preferuje podłoże żyzne, przepuszczalne i umiarkowanie wilgotne, o lekko kwaśnym odczynie (pH 5,5–6,5).
- Pielęgnacja: Roślina nie wymaga skomplikowanego cięcia – wystarczy coroczne korygowanie i skracanie zbyt wybujałych pędów na wiosnę.
Dzięki swojej odporności i wyjątkowym walorom estetycznym, wiciokrzew idealnie odnajduje się w sąsiedztwie altan, tarasów oraz miejsc przeznaczonych do wieczornego wypoczynku, gdzie jego zapach działa najbardziej relaksująco.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE