Prezydent mówi „stop” i odsyła ustawę do Trybunału
To decyzja, która natychmiast wywołała ogromne emocje w całej Polsce. W czwartek, **20 sierpnia 2026 roku**, prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisał kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Dokument, potocznie nazywany **„lex szarlatan”**, trafił w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego.
Głównym celem rządowego projektu była walka z niebezpiecznymi praktykami pseudomedycznymi. Nowe przepisy miały ukręcić bat na oszustów żerujących na ludzkim strachu i chorobie, oferujących chociażby „terapie” nowotworowe oparte na piciu soków czy nacieraniu ciała imbirem. Prezydent uznał jednak, że choć intencje były słuszne, zaproponowane narzędzia uderzyłyby w niewinne osoby.
Biznes zaciera ręce, lekarze nie kryją goryczy
Reakcje na ruch głowy państwa podzieliły polskie środowisko na dwa wrogie obozy:
- Przedsiębiorcy i branża komplementarna: Klaszczą z zadowolenia. Reprezentanci tysięcy firm zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem oraz medycyną niekonwencjonalną od miesięcy alarmowali, że przepisy wrzucały ich do jednego worka z niebezpiecznymi szarlatanami.
- Środowisko medyczne: Jest głęboko rozczarowane. Lekarze podkreślają, że regulacje były potrzebne „na wczoraj”, aby ukrócić internetową dezinformację i powstrzymać pacjentów przed rezygnacją z konwencjonalnego leczenia.
Resort zdrowia oraz Rzecznik Praw Pacjenta nie zostawili na decyzji suchej nitki, wskazując, że w tej batalii **silniejszy okazał się nacisk środowisk pseudomedycznych**. Ostre wyrazy niezadowolenia popłynęły również ze strony polityków koalicji rządzącej. Z kolei uzdrowiciele i zwolenniki medycyny alternatywnej fetują mały sukces.
Co dalej z ochroną pacjentów?
Karol Nawrocki nie zamierza jednak pozostawić tematu bez alternatywy. Wraz z odesłaniem ustawy do TK zaprezentował własną inicjatywę legislacyjną – **projekt nowelizacji Kodeksu karnego**. Ma on precyzyjnie uderzać w realnych oszustów szkodzących zdrowiu, omijając szerokim łukiem legalnie działający biznes ziołowy i komplementarny.
Naczelna Izba Lekarska wstępnie przyznaje, że nowa propozycja Kancelarii Prezydenta może spotkać się z poparciem, pod warunkiem że faktycznie zagwarantuje chorym szczelną ochronę przed naciągaczami. Czas pokaże, czy prawniczy kompromis utemperuje apetyty internetowych cudotwórców.

KOMENTARZE