Tarcza antyrakietowa nad polskimi miastami. Burza po słowach generała i pilna reakcja MON

Strona głównaPolityka

Tarcza antyrakietowa nad polskimi miastami. Burza po słowach generała i pilna reakcja MON

Zrobotyzowane fortece na Morzu Południowochińskim. Chiny wyciągają wnioski z walk w Ukrainie
Rosyjski sabotaż w cieniu wojny. ABW zatrzymała w Warszawie Ukraińca podejrzanego o podłożenie bomby
Koniec krwawego rozdziału. Prezydent Turcji podpisał historyczną ustawę o rozbrojeniu
Rosyjska telewizja liczy polski sprzęt. Jak Kreml zareagował na defiladę na Wisłostradzie
Niepokojący powrót zagrożenia: Somalijscy pirati uprowadzili kolejny statek handlowy

Szczera prawda czy falstart w komunikacji?

Sierpniowy poranek przyniósł falę gorącowych dyskusji na temat polskiego bezpieczeństwa. Wszystko za sprawą występu gen. bryg. Michała Marciniaka, wiceszefa Agencji Uzbrojenia, w programie „Dobry Wieczór Polsko” na antenie Polsat News. Prowadzący zapytał wprost, czy zasypiając w Warszawie, mieszkańcy mogą czuć się chronieni przed atakiem z powietrza. Odpowiedź wojskowego uderzyła w ton, którego nikt w studiu telewizyjnym chyba się nie spodziewał.

„Duże miasta na dzisiaj nie są chronione, dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów” – przyznał bez ogródek gen. Marciniak. Dodał również, że całościowy system wielowarstwowej obrony powietrznej kraju będzie gotowy dopiero perspektywicznie po 2030–2035 roku. Słowa te natychmiast wywołały lawinę komentarzy w sieci. Opozycja grzmi o „kompromitacji”, a obywatele zaczęli zadawać pytania o realny stan gotowości bojowej państwa.

Reakcja MON: Kołdra jest krótka, ale system działa elastycznie

Ministerstwo Obrony Narodowej nie czekało długo na eskalację kryzysu wizerunkowego. Jeszcze tego samego dnia resort wydał oficjalne oświadczenie, próbując stonować nastroje opinii publicznej i wyprostować przekaz przekazany przez wojskowego.

W komunikacie podkreślono, że polskie siły zbrojne posiadają „różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej” wyznaczonych obiektów oraz aglomeracji miejskich. MON argumentuje, że nowoczesna obrona powietrzna wcale nie polega na statycznym okopaniu każdego dużego miasta bateriami rakiet.

  • Działania obronne są szczególnie intensywne we wschodniej i centralnej części Polski.
  • W systemie aktywnie uczestniczą siły sojusznicze w ramach struktury NATO.
  • Środki takie jak systemy WISŁA/PATRIOT mogą być błyskawicznie przemieszczane i aktywowane w zależności od stopnia realnego zagrożenia.

Resort obrony zaznaczył, że szczegółowe rozmieszczenie baterii oraz plany operacyjne wojska mają charakter niejawny. Jednak fakt pozostaje faktem: polskie niebo wciąż czeka na domknięcie wielowarstwowego parasola ochronnego, a państwo musi polegać na mobilności posiadanych zasobów zamiast stałych tarcz wokół każdej metropolii.

Źródło: Defence24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: