Nowe ogniska zagrożenia ze strony Rosji. Wyrzutnie bezzałogowców w pobliżu granic NATO

Strona głównaPolityka

Nowe ogniska zagrożenia ze strony Rosji. Wyrzutnie bezzałogowców w pobliżu granic NATO

Zaostrzenie kursu politycznego: Morawiecki i prawica walczą o elektorat hasłami migracyjnymi
Koniec krwawego rozdziału. Prezydent Turcji podpisał historyczną ustawę o rozbrojeniu
Tarcza antyrakietowa nad polskimi miastami. Burza po słowach generała i pilna reakcja MON
Pijany traktorzysta szalał na drodze. Miał ponad 3 promile i dożywotni zakaz
Rosyjska telewizja liczy polski sprzęt. Jak Kreml zareagował na defiladę na Wisłostradzie

Brytyjskie media ujawniły raport oparty na analizie zdjęć satelitarnych, z którego wynika, że Rosja rozbudowała sieć punktów przygranicznych z nowymi wyrzutniami bezzałogowców dalekiego zasięgu. Eksperci wskazują, że parametry techniczne tych maszyn potencjalnie pozwalają na uderzenia w głąb państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jak poinformował dziennik „The Telegraph”, powołując się na dane wywiadu ze źródeł otwartych oraz analizy ekspertów, wzdłuż granicy Federacji Rosyjskiej z Ukrainą i Białorusią zidentyfikowano co najmniej 10 obiektów wojskowych. Zainstalowano w nich łącznie 59 nowych szyn startowych przeznaczonych dla dronów o stałych skrzydłach.

Zasięg nowych dronów a bezpieczeństwo regionu

Wśród zidentyfikowanych instalacji szczególną uwagę zwraca około 20 wyrzutni o zwiększonej długości. Zdaniem specjalistów z firmy DroneSec mogą one służyć do wystrzeliwania najnowszych rosyjskich maszyn uderzeniowych typu Geran-4 oraz Geran-5.

  • Bezzałogowce te bazują na technologii rozwiniętej z irańskich konstrukcji typu Shahed.
  • Ich szacowany zasięg operacyjny wynosi do 1000 kilometrów.
  • Lokalizacja wyrzutni sprawia, że w teorii w strefie rażenia mogą znaleźć się terytoria państw bałtyckich, Polski – w tym Warszawa – oraz innych krajów regionu.

Część z tych ośrodków była już wcześniej wykorzystywana przez siły rosyjskie do prowadzenia nalotów na cele na terytorium Ukrainy.

Cel: Presja na Zachód czy realne przygotowania?

Eksperci wojskowi zwracają uwagę, że rozmieszczenie infrastruktury w pobliżu zachodnich granic Rosji pełni również funkcję psychologiczną i polityczną. – Rosja rozwija systemy terenowe w taki sposób, żeby zastraszać Zachód i pokazać swój potencjalny zasięg – zauważają analitycy.

Jednocześnie podkreśla się, że obecnie brak jest twardych dowodów wskazujących na bezpośrednie planowanie ataku na kraje członkowskie NATO. Służby wywiadowcze oraz państwa Europy Środkowo-Wschodniej uważnie monitorują jednak sytuację, traktując rozbudowę zaplecza logistycznego jako element szerszej strategii Moskwy w trwającym konflikcie.

Źródło: Polsat News – Wiadomości – Świat

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: