Przemoc w cieniu gajów oliwnych
Trwa jesienny sezon zbiorów oliwek na okupowanym Zachodnim Brzegu, który dla palestyńskich rolników od pokoleń stanowi nie tylko źródło utrzymania, ale przede wszystkim fundamentalny symbol przywiązania do ziemi. Zamiast spokojnej pracy na polach, październik przynosi jednak falę brutalnej przemocy ze strony izraelskich osadników. W wielu rejonach regionu dochodzi do regularnych, skoordynowanych napaści, w których ucierpieli nie tylko lokalni mieszkańcy, lecz także zagraniczni aktywiści oraz przedstawiciele mediów.
Brutalne starcie w Chirbat Abu Falah
Jednym z najgłośniejszych incydentów ostatnich dni był atak kilkudziesięciu zamaskowanych i uzbrojonych w pałki oraz kamienie osadników na wieś Chirbat Abu Falah niedaleko Ramallah. Wśród osób relacjonujących to wydarzenie znajdowała się Heidi Levine, doświadczona amerykańska fotoreporterka współpracująca z dziennikiem „Washington Post”. Podczas brutalnego zajścia dziennikarka została poturbowana, a napastnicy zrabowali jej sprzęt oraz dokumenty. Jak relokują świadkowie, agresja osadników nie napotkała natychmiastowego oporu ze strony regularnych służb.
Interwencja wojska przeciwko ofiarom
Gdy na miejsce zdarzenia w końcu dotarły izraelskie siły bezpieczeństwa, sytuacja przybrała kuriozalny i niezwykle niebezpieczny obrót. Zamiast powstrzymać agresywnych napastników, żołnierze użyli gazu łzawiącego oraz otworzyli ogień – jednak w kierunku Palestyńczyków próbujących bronic swoich domostw i pól.
Organizacje międzynarodowe oraz lokalni aktywiści zwracają uwagę na zatrważający schemat działania: bierność wojska w obliczu terroru ze strony osadników przechodzi w szybką reakcję wymierzoną w poszkodowanych Palestyńczyków. Statystyki ONZ i lokalnych komisji nie pozostawiają złudzeń – tegoroczne zbiory oliwek należą do jednych z najkrwawszych i najbardziej utrudnionych w najnowszej historii regionu.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE