Ziemia zatańczyła w nocy
W nocy z soboty na niedzielę (czasu lokalnego) wschodnią Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 5.9. Wstrząsy, które wyrwały wielu mieszkańców ze snu, były mocno odczuwalne również w samej stolicy kraju – Tokio.
Zgodnie z informacjami japońskiej agencji meteorologicznej (JMA) oraz doniesieniami agencji Kyodo, epicentrum kataklizmu znajdowało się na głębokości około 70 kilometrów w południowej części prefektury Ibaraki. Hałas, alarmy w telefonach i kołyszące się budynki wywołały natychmiastowy niepokój.
Skala zjawiska i brak zagrożenia
Wstrząsy dały o sobie znać na bardzo rozległym obszarze. Obejrzały one nie tylko prefekturę Ibaraki, ale także region Kanto, w tym prefektury Saitama i Chiba, gdzie odnotowano intensywność na poziomie „lower 5” w siedmiostopniowej japońskiej skali *shindo*. W samej stolicy, w zależności od dzielnicy, siła wstrząsów osiągnęła stopień 4 lub wyższy.
Mimo że ruchy gruntów trwały w niektórych miejscach nawet do minuty, władze szybko uspokiozły nastroje:
- Brak zagrożenia tsunami: Japońskie służby meteorologiczne natychmiast wykluczyły ryzyko wystąpienia gigantycznych fal.
- Inspekcje infrastruktury: Krajowi operatorzy, w tym linie kolejowe JR East, przystąpili do natychmiastowego przeglądu torów oraz sieci przesyłowych.
- Bezpieczeństwo w elektrowniach: Służby odpowiedzialne za pobliskie instalacje atomowe (m.in. w prefekturze Ibaraki) potwierdziły, że w elektrowniach nie wykryto żadnych nieprawidłowości.
Napięta sytuacja w regionie
Każde silniejsze tąpnięcie w Kraju Kwitnącej Wiśni błyskawicznie przywołuje bolesne wspomnienia i budzi obawy o stabilność sejsmiczną. Sytuacja jest tym bardziej delikatna, że wydarzenia te rozegrały się zaledwie kilka tygodni po dramatycznym trzęsieniu o magnitudzie 7.1, które pod koniec lipca uderzyło w prefekturę Kumamoto na wyspie Kiusiu, zbierając tragiczne żniwo w postaci blisko 40 ofiar śmiertelnych.
Na ten moment lokalne służby ratunkowe w rejonie Tokio i Ibaraki wciąż zbierają szczegółowe raporty o ewentualnych szkodach materialnych oraz poszkodowanych.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE