Błyskawiczny zjazd w Realu. José Mourinho stracił cierpliwość do obrońcy

Strona głównaSport

Błyskawiczny zjazd w Realu. José Mourinho stracił cierpliwość do obrońcy

Bright Ede zadebiutował w LaLiga! 19-letni Polak od razu zagrał pełne 90 minut w barwach Deportivo
Rodri nowym piłkarzem Barcelony! Hitowy transfer mistrza świata sfinalizowany
Barcelona zabezpiecza przyszłość bramki. Znamy plan wobec następcy Szczęsnego

Koniec kredytu zaufania na Santiago Bernabéu

Wystarczyły zaledwie dwa ligowe spotkania, by José Mourinho po raz kolejny udowodnił, że sentymenty w futbolu nie istnieją. Choć sezon La Liga dopiero nabiera rozpędu, w Realu Madryt już zapłonęły pierwsze czerwone lampki. Najbardziej boleśnie przekonał się o tym Álvaro Carreras, który w mgnieniu oka stracił miejsce w wyjściowej jedenastce Królewskich.

Portugalczyk znany jest z bezkompromisowości. U niego nie ma graczy nietykalnych – liczy się tylko tu, teraz i bezwzględna skuteczność na boisku.

Jedna akcja, która przelała czarę goryczy

Początek kampanii wcale nie zapowiadał katastrofy. Carreras wyszedł w podstawowym składzie w meczach przeciwko Espanyolowi oraz Realowi Sociedad. Szczególnie to drugie starcie na Santiago Bernabéu obnażyło jednak wszystkie słabości defensywne młodego Hiszpana.

Już w **10. minucie** obrońca zarobił żółtą kartkę, co mocno skrępoowało jego ruchy. Statystyki z pierwszej połowy wyglądały fatalnie: celność jego podań w ostatniej tercji boiska wyniosła zaledwie **33%**, a na koncie zapisał aż **sześć strat**. Czarną plamą na jego występie była jednak akcja bramkowa dla rywali. Carreras zagrał zbyt ospale, nie doskoczył w tempo do Sučicia i umożliwił mu oddanie precyzyjnego strzału.

Mourinho nie czekał do końcowego gwizdka. Reakcja była natychmiastowa – w przerwie meczu ściągnął obrońcę z boiska, desygnując do gry świeżo pozyskanego **Marca Cucurellę**.

Nowa hierarchia u steru The Special One

Choć na pomeczowej konferencji prasowej portugalski szkoleniowiec dyplomatycznie tłumaczył roszadę ryzykiem drugiego kartonika dla młodzizny, fakty mówią same za siebie. Przed niedzielnym meczem z Malagą jasne stało się, że hierarchia na lewej flance uległa zmianie. Nowy nabytek, Marc Cucurella, wskoczył do pierwszego składu, spychając Carrerasa na ławkę rezerwowych.

W Realu Madryt pod wodzą Mourinho zasady gry są jasne: chwila dekoncentracji kosztuje utratę pozycji. Carreras dostał bolesną lekcję, a margines błędu w stolicy Hiszpanii drastycznie mli się skurczył.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: