Rewolucja w przepisach budowlanych
Marzysz o przestronnym miejscu do popołudniowego odpoczynku z całą rodziną? Jeszcze do niedawna biurokratyczna ścieżka związana z postawieniem solidnej platformy wypoczynkowej potrafiła skutecznie zgasić zapał każdego inwestora. Zmiany w prawie budowlanym przyniosły jednak wyczekiwane uwolnienie procedur. Zgodnie z aktualnymi regulacjami, kluczem do legalnego i bezproblemowego montażu stał się odpowiedni metraż.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) jasno określiło progi, które decydują o tym, czy do urzędu trzeba w ogóle zaglądać. Warto przyjrzeć się liczbom, bo diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach.
Taras do 35 m² – całkowita swoboda
Jeśli planujesz przydomowy taras naziemny, którego powierzchnia zabudowy nie przekracza 35 m², możesz odetchnąć z ulgą. Taka konstrukcja nie wymaga ani pozwolenia na budowę, ani nawet prostego zgłoszenia w starostwie powiatowym czy urzędzie miasta.
Co niezwykle istotne, przepis ten dotyczy również wersji z zadaszeniem. Zadaszony taras do 35 m² postawisz bez formalności pod warunkiem, że powierzchnia samego dachu także nie przekracza 35 m². Drewniane deski, nowoczesny kompozyt czy surowy kamień? Materiał nie ma tu decydującego znaczenia – liczy się przede wszystkim skala projektu.
Kiedy konieczne jest zgłoszenie lub pozwolenie?
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a na dużym podwórku aż prosi się o potężny podest, na którym zmieści się wielki stół, leżaki i jeszcze zostanie miejsce dla dzieci. Schody zaczynają się jednak po przekroczeniu magicznej graniczki:
- Taras od 35 m² do 50 m² (w tym zadaszony dachem do 50 m²) – wymaga już tradycyjnego zgłoszenia robót w urzędzie. Jeśli urzędnicy nie wniosą sprzeciwu w ciągu 21 dni, zyskujesz tzw. milczącą zgodę na start prac.
- Taras powyżej 50 m² lub konstrukcje skomplikowane konstrukcyjnie – tu nadal obowiązuje pełna procedura i wymóg uzyskania pozwolenia na budowę. Dotyczy to m.in. tarasów stających się integralną częścią bryły budynku (np. nadwieszonych nad pokojami czy garażem).
Zanim więc wbijesz pierwszą łopatę lub ułożysz legary pod drewniany ruszt, zmierz dokładnie każdy metr kwadratowy. Unikniesz w ten sposób nieprzyjemnych pytań ze strony nadzoru budowlanego i kosztownych problemów z samowolą.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE