Śmiertelny wypadek na najtrudniejszym szlaku w Tatrach
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek, **11 sierpnia**, w rejonie polskiej części Tatr Wysokich. Ofiarą okazała się 36-letnia **Karolina Kozłowicz** z Bydgoszczy, prywatnie bratanica i córka chrzestna wiceprezydenta tego miasta, Mirosława Kozłowicza. Kobieta wędrowała po jednym z najbardziej wymagających miejsc w kraju – **Orlej Perci**.
Wieczorem, tuż po godzinie 18:00, dyżurka Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowie Ratunkowego odebrała zgłoszenie od turysty. Schodzący z Przełęczy Krzyżne wędrowiec zauważył w Dolinie Pańszczyzny ciało leżące pod ścianami **Małej Buczynowej Turni**. Natychmiast wysłano śmigłowiec ratunkowy. Niestety, na ratunek było za późno – lekarz na miejscu mógł jedynie stwierdzić zgon.
Brak świadków i bolesny bilans
Z ustaleń TOPR wynika, że w momencie zdarzenia na szlaku nie było bezpośrednich świadków. Wstępne oględziny wskazują na to, że 36-latka spadła z grani w przepaść. Lot z wysokości około 200 metrów nie dał jej żadnych szans.
Choć Orla Perci uchodzi za piekielnie trudną, pani Karolina nie była amatorką. Bliscy podkreślają, że góry były jej wielką pasją, którą rozwijała latami, systematycznie wchodząc na coraz wyższe poziomy wtajemniczenia. Posiadała doświadczenie i odpowiednią wiedzę o zagrożeniach. Co więcej, tuż przed tragedią planowała już kolejne tatrzańskie wyprawy ze swoim tatą.
Poruszające pożegnanie w sieci
Wiadomość o śmierci kobiety poruszyła nie tylko lokalną społeczność Bydgoszczy, ale i opinię publiczną. Wiceprezydent Mirosław Kozłowicz pożegnał bratanicę we wpisie w mediach społecznościowych:
„Karolino, nadal nie możemy uwierzyć, że nie ma Cię już wśród nas” – pisał roztrzęsiony samorządowiec, przypominając jej wrażliwość oraz oddanie zwierzętom, którym – mimo ukończenia studiów prawniczych – poświęciła całe swoje życie zawodowe.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek, **21 sierpnia**, na cmentarzu Starofarnym w Bydgoszczy.

KOMENTARZE