Poranek z niepokojącymi sygnałami na wschodzie Polski
W poniedziałek, 19 października 2026 roku, mieszkańcy wschodniej Polski po raz kolejny poczuli bezpośrednie skutki trwającej za naszą wschodnią granicą wojny. Tuż przed godziną 7:00 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało pilne wiadomości SMS.
Sygnały ostrzegawcze dotarły do osób przebywających na terenie województwa lubelskiego oraz podkarpackiego. W komunikacie napisano wprost: „UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo”. Służby apelowały o spokój i oczekiwanie na kolejne komunikaty.
Wojsko reaguje błyskawicznie. F-16 w gotowości
Zmasowany nalot z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych uderzył w cele zlokalizowane w zachodniej części Ukrainy. W obliczu realnego zagrożenia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło nadzwyczajne procedury.
W polską przestrzeń powietrzną poderwano dyżurne pary myśliwców. Jak podkreślano w oficjalnych komunikatach wojskowych, działania te miały charakter wyłącznie prewencyjny. Ich głównym zadaniem była ochrona i zabezpieczenie nienaruszalności granicy, szczególnie w rejonach bezpośrednio przylegających do stref objętych rosyjskim bombardowaniem.
W stan najwyższej gotowości postawiono również naziemne systemy obrony powietrznej oraz stacje radiolokacyjne. Przez pewien czas sparaliżowany był także ruch cywilny – lokalne porty lotnicze, w tym w Rzeszowie i Lublinie, tymczasowo wstrzymały operacje.
Sytuacja opanowana. Alarm odwołany przed godziną 9:00
Napięcie nie trwał jednak bardzo długo. Tuż przed godziną 9:00 rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało oficjalny komunikat kończący stan podwyższonej gotowości.
„UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski” – przekazano w wiadomościach zwrotnych do mieszkańców. Służby na bieżąco analizują napływające dane, jednak polskie niebo pozostaje bezpieczne, a myśliwce wróciły do swoich baz.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE