Nowe progi i stawki PIT od 2027 roku
W połowie sierpnia rząd przedstawił pakiet zmian w systemie podatkowym, który ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosili modyfikację skali podatkowej PIT. Główny cel to ulga dla lepiej zarabiającej części pracownikówetatowych oraz osób wchodzących w tzw. wyższą klasę średnią.
Zgodnie z propozycjami, pierwszy próg podatkowy ma wzrosnąć z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł dochodu rocznie. Dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł wprowadzona zostanie zupełnie nowa, pośrednia stawka PIT w wysokości 24 proc. Natomiast najwyższa stawka, wynosząca 32 proc., zacznie obowiązywać dopiero po przekroczeniu 150 tys. zł.
Kto realnie zyska na zmianach?
Rząd szacuje, że z modyfikacji skali skorzysta około 3,5 miliona podatników. Według wyliczeń analityków, pierwsze wymierne korzyści odczują osoby, których podstawa opodatkowania przekracza dzisiejszy limit – co przy umowie o pracę oznacza pensję brutto na poziomie od około 12 tys. zł miesięcznie.
Maksymalna roczna oszczędność w portfelu wyniesie nawet 3600 zł (czyli średnio 300 zł miesięcznie). Tę pełną korzyść osiągną jednak ci podatnicy, których dochód roczny wynosi co najmniej 150 tys. zł. W przypadku małżeństw rozliczających się wspólnie kwota ta może się podwoić do 7200 zł rocznie.
Kto zapłaci za te ulgi? Źródła finansowania
Koszt całej reformy szacowany jest przez analityków rynkowych (m.in. z Erste Banku) na około 10 mld zł. Aby utrzymać równowagę fiskalną i uspokoić agencje ratingowe w obliczu wysokiego deficytu, rząd musi znaleźć pokrycie w innych dochodach budżetowych. Kto ma za to zapłacić? Wskazano trzy główne filary:
- Większy CIT dla gigantów: Podniesienie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z 19 proc. do 22 proc. dla firm, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro (ok. 200 mln zł).
- Danina solidarnościowa: Zwiększenie obciążenia dla najlepiej zarabiających (ponad 1 mln zł rocznie) z 4 proc. do 5 proc.
- Korekta ryczałtu: Powrót do dawnego limitu przychodów dla ryczałtowców wynoszącego 250 tys. euro (zamiast obecnych 2 mln euro).
Eksperti podkreślają, że ruch ten ma charakter redystrybucyjny – obciąża duże korporacje oraz wybrane grupy przedsiębiorców na rzecz pracowników etatowych. Reakcja rynków finansowych pozostaje na razie stosunkowo spokojna, a solidny wzrost gospodarczy w kraju sprzyja dyskusjom o stabilności finansów publicznych.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE