Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Kto zyska na nowych progach PIT, a kto zapłaci wyższy CIT?

Strona głównaPieniądze

Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Kto zyska na nowych progach PIT, a kto zapłaci wyższy CIT?

Andrzej Domański o podatkach i klasie średniej: system musi być sprawiedliwy
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Rząd zmienia progi i wprowadza nową stawkę podatkową
Rewolucja w fundacjach rodzinnych. Resort finansów szykuje bat na optymalizację

Wielka korekta systemu podatkowego na horyzoncie

Już od 1 stycznia 2027 roku w polskim systemie podatkowym mogą zaszść fundamentalne zmiany. Rząd zaprezentował pakiet modyfikacji, które obejmą zarówno podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), CIT dla największych korporacji, jak i zasady rozliczeń ryczałtowych. Choć oficjalnie mowa o uldze dla klasy średniej, eksperci nie mają wątpliwości: koszty tej operacji zostaną przerzucone na barki najlepiej zarabiających Polaków oraz dużego biznesu.

Nowe progi i stawki PIT – jak to policzyć?

Głównym punktem zapowiadanej nowelizacji jest próba złagodzenia bardzo ostrej progresji podatkowej. Obecnie przeskok z 12% na stawkę 32% po przekroczeniu 120 tys. zł rocznego dochodu bywa dla wielu bolesnym zaskoczeniem. Od 2027 roku ma to wyglądać inaczej:

  • Do 130 tys. zł dochodu – stawka pozostanie na poziomie 12%.
  • Od 130 tys. zł do 150 tys. zł – wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka wynosząca 24%.
  • Powyżej 150 tys. zł – nadal obowiązywać będzie stawka 32%.

Według wyliczeń rządowych z nowych rozwiązań ma skorzystać około 3,5 miliona podatników. Maksymalna korzyść w skali roku ma sięgnąć do 3600 zł dla jednej osoby (lub do 7200 zł w przypadku rozliczenia małżonków). Krytycy zauważają jednak, że kwota wolna od podatku ma pozostać zamrożona na poziomie 30 tys. zł, co oznacza, że najmniej zarabiający na reformie faktycznie nie zyskają nic.

Kto zapłaci rachunek? Wyższy CIT i danina solidarnościowa

Skąd państwo planuje pozyskać środki na te zmiany? Odpowiedź kryje się w podwyżkach nakładanych na bogatszych uczestników rynku. Stawka podatku CIT wzrośnie z 19% do 22%, ale dotyczyć to będzie wyłącznie podmiotów o gigantycznych przychodach przekraczających 200 mln zł rocznie oraz podatkowych grup kapitałowych.

Dodatkowo rząd celuje w najbogietniejszych obywateli – danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla osób, których roczne dochody przekraczają 1 mln zł. Zmiany dotkną także przedsiębiorców korzystających dotąd z uproszczonych form rozliczeń, w tym ryczałtu, gdzie limit przychodów uprawniających do tej formy ma zostać drastycznie ograniczony.

Komentarze ekspertów: korekta czy chaos?

Choć rząd przedstawia reformę jako ukłon w stronę pracowników i stabilizacji popytu konsumpcyjnego, środowiska gospodarcze kręcą głowami. Część analityków wskazuje, że zamiast oczekiwanego, gruntownego uproszczenia całego systemu podatkowego, dostajemy kolejną łatającą dziury modyfikację, która mocno skomplikuje księgowość. Czas pokaże, czy projekt przetrwa ścieżkę legislacyjną w Sejmie i jakie stanowisko ostatecznie zajmie prezydent.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: