Prezydent Nawrocki odpiera zarzuty ws. płatnych spotkań w USA. „Sam decyduję o kalendarzu”

Strona głównaPolityka

Prezydent Nawrocki odpiera zarzuty ws. płatnych spotkań w USA. „Sam decyduję o kalendarzu”

Prezydent kontratakuje ws. oszustów medycznych. Nowy projekt uderza w szarlatanów
Czarzasty miażdży projekty Nawrockiego. Mówi wprost o „bublach prawnych” i kłamstwie
Kolejne weto prezydenta uderza w transport publiczny. Rząd ostrzega przed odcięciem milionów Polaków

Burza wokół amerykańskiego szczytu i „cennika”

21 września 2026 roku w Nowym Jorku doszło do spięcia na linii media–Pałac Prezydencki. Przebywający z wizytą w Stanach Zjednoczonych prezydent Karol Nawrocki odniósł się do głośnych doniesień Radia ZET oraz „Newsweeka”. Według śledztwa dziennikarzy, prywatna Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych organizująca Polish-American Economic Summit miała oferować firmom pakiety sponsorskie powiązane z dostępem do głowy państwa.

Sprawa błyskawicznie obiegła polskie media, wywołując falę komentarzy. Chodziło o sumy sięgające od **25 do nawet 100 tysięcy dolarów**.

Pakiety sponsorskie i stawki

Z ustaleń dziennikarzy wynikało, że wydarzenie w Nowym Jorku – odbywające się w trakcie Zgromadzenia Ogólnego ONZ – wspierane było ofertą komercyjną:

  • Pakiet Silver (25 tys. dolarów) – obecność w gronie przedstawicieli kilkunastu firm.
  • Pakiet Gold (50 tys. dolarów) – spotkanie w wąskim gronie.
  • Pakiet Platinum (100 tys. dolarów) – ograniczony do jednego darczyńcy, dający według informatorów prawo do rozmowy „w cztery oczy” z prezydentem.

Zaproszenia na szczyt miały być rozsyłane m.in. z udziałem urzędników Kancelarii Prezydenta, w tym ministra Karola Rabendy, co dodatkowo podgrzało atmosferę.

Stanowcza reakcja Karola Nawrockiego

Prezydent uciął spekulacje podczas spotkania z dziennikarzami w Nowym Jorku. Jasno zaznaczył, że nikt nie musi płacić, aby móc z nim porozmawiać.

— Wydaje mi się, że dla opinii publicznej w Polsce jest oczywiste, że nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. **Sam decyduję o moim kalendarzu** i sam decyduję o tym, z kim się spotykam i kiedy się spotykam — oświadczył Karol Nawrocki.

Głowa państwa podkreśliła, że jedynym wyznacznikiem jego rozmów pozostaje dobro obywateli i interes Rzeczypospolitej, a za terminarz odpowiada osobiście on sam, a nie fundacje czy ministrowie. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta również odrzucili oskarżenia, określając je jako manipulację.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: