Hollywoodzki scenariusz w Warszawie. TV Republika zebrała 2 miliony na koncesję w niecałe dziewięć godzin

Strona głównaPolityka

Hollywoodzki scenariusz w Warszawie. TV Republika zebrała 2 miliony na koncesję w niecałe dziewięć godzin

Klopp znów stracił cierpliwość na konferencji. Ostra wymiana zdań z dziennikarzem
Bohater afery w Szpitalu Południowym nagrany przez dziennikarza. „Mam to w d**e”
Brytyjska policja pod lupą. Wyszło na jaw, co zrobiono z oskarżeniami wobec ojca Meghan Markle
Koniec legendarnej „Nowej Gaziety”. Rosyjski reżim doprowadził do zamknięcia ostoi niezależnego dziennikarstwa
Biały Dom ugina się przed sądem. Dziennikarze odzyskują dostęp po głośnym sporze
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Rekordowy pościg za czasem i milionami

To był finał, który zaskoczył nawet największych optymistów po prawej stronie sceny medialnej. W niedzielę, 6 września 2026 roku, Telewizja Republika dokonała czegoś, co jeszcze rano wydawało się niemal niemożliwe. W zaledwie dziewięć godzin widzowie stacji wpłacili ponad 2 mln zł, ratując zagrożoną koncesję na nadawanie naziemne.

Termin uregulowania zobowiązań wobec Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji minął 1 września. Chodziło dokładnie o kwotę 2,04 mln zł – na co składała się roczna rata za koncesję (ok. 1,78 mln zł) oraz opłata prolongacyjna (258,5 tys. zł). Gdy we wrześniowe poranki licznik zbiórki drastycznie stał w miejscu, na antenie zaczęto mówić wprost o „grze o przetrwanie” i ryzyku odcięcia sygnału.

Miłosz Kłeczek i mobilizacja w studiu

Impuls do przełomu dał program „Wysokie Napięcie”. Prowadzący Miłosz Kłeczek nie krył emocji, apelując do publiczności z kartonowymi postaciami czołowych polityków obozów rządzących w tle. Sytuacja zmieniała się z minuty na minutę. Gdy przelewy zaczęły masowo napływać – przekraczając barierę kilkunastu, a potem prawie 30 tysięcy pojedynczych wpłat – format programu natychmiast zmieniono.

Do siedziby stacji zaproszono sympatyków, zamówiono pizzę, a na antenie zapanowała atmosfera pikniku połączonego z otwartą walką o „wolne słowo”.

Euforia, taniec i hollywoodzkie narracje

Gdy popołudniu licznik przekroczył magiczną granicę dwóch milionów, w studiu wybuchła czysta ekstaza. – Zrobiliśmy rzecz, o której będą pisać w książkach! To jest taki hollywoodzki scenariusz – grzmiał prezes stacji Tomasz Sakiewicz, porównując sytuację do starcia z „zepsutą władzą”.

Radość szybko przeniosła się na parkiet. W sieci błyskawicznie wylądowały nagrania przedstawiające tańczących dziennikarzy oraz gości, czemu towarzyszyła muzyczna oprawa. Krytycy w internecie drwili z „koncertu życzeń”, jednak dla twardego elektoratu stacji był to namacalny dowód siły społecznego finansowania.

  • Kwota do zebrania: ok. 2,04 mln zł
  • Czas trwania zbiórki (faza decydująca): ok. 9 godzin
  • Liczba wpłat: ok. 30 tysięcy

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: