Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Ekspert ostrzega před prawdziwym celem Kremlu

Strona głównaPolityka

Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Ekspert ostrzega před prawdziwym celem Kremlu

Siergiej Ławrow przerywa milczenie w sprawie tajnej wizyty szefa CIA w Moskwie
Trump rozwiewa wątpliwości: Rosja nie odważy się na uderzenie w Sojusz
Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Ekspertka studzi obawy o wielką inwazję

Niejasna wizyta w rosyjskiej stolici

Niespodziewany wylot dyrektora CIA **Johna Ratcliffe’a** do Moskwy, do którego doszło we wtorek, rozgrzał zachodnie redakcje do czerwoności. Doniesienia największych amerykańskich dzienników – od *The Wall Street Journal* po *The New York Times* – krążą wokół skrajnych scenariuszy: od ostrego ostrzeżenia przed uderzeniem na państwa bałtyckie, aż po desperackie próby wyciągnięcia rozmów pokojowych z głębokiego impasu.

Choć prezydent USA Donald Trump próbował bagatelizować wydarzenie, nazywając je posunięciem „na wpół rutynowym”, eksperti wprost kręcą głowami. W historii po rozpadzie ZSRR urzędujący szefowie amerykańskiego wywiadu lądowali w Moskwie zaledwie **pięć razy**. Ostatni taki przypadek miał miejsce pod koniec **listopada 2021 roku**, gdy William Burns bezskutecznie próbował odwieść Władimira Putina od inwazji na Ukrainę.

Atomowy blef czy realny strach?

W cieniu dyplomatycznych gier agencja Bloomberg wypuściła do mediów alarmujące informacje o rosnącym poparciu wśród rosyjskich elit dla użycia taktycznej broni jądrowej. Do tych doniesień odniósł się **Thomas Wright**, były dyrektor ds. planowania strategicznego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA.

Zdaniem analityka think tanku Brookings Institution, groźby nuklearne to wyłącznie skrupulatnie dozowana **retoryka zastraszania**:

  • Rosjanie celowo wypuszczają takie kontrolowane przecieki, by wywołać na Zachodzie panikę i lęk przed wymknięciem się sytuacji spod kontroli.
  • Obecna sytuacja drastycznie różni się od tej z **jesieni 2022 roku**, kiedy amerykański wywiad dysponował twardymi dowodami na realne przygotowania Kremlu do uderzenia w obliczu załamania frontu.

– Wygląda na to, że coś dało administracji powód do niepokoju, ale atom to dziś głównie teatr – zauważa ekspert.

Prawdziwy test dla NATO nadchodzi jesienią

Prawdziwe zagrożenie – według Wrighta – leży zupełnie gdzie indziej. Moskwa może szukać furtki do „przetestowania” jedności Sojuszu Północnoatlantyckiego i sprawdzenia szczelności **artykułu 5** poprzez ograniczoną prowokację wymierzoną w kraje bałtyckie.

Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla całego regionu Europy Wschodniej. Kreml liczy na to, że zmęczenie materiału, uszczuplone zapasy armii USA oraz polityczne wahania Zachodu sparaliżują odpowiedź NATO. Wizyta szefa CIA w Moskwie mogła być zatem jasnym sygnałem ostrzegawczym: Waszyngton wie, co planujecie, i lepiej, żebyście zeszli z tej ścieżki.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: