Czy Turcja podłożyła się Polkom na mistrzostwach Europy? Odważne słowa po meczu

Strona głównaSport

Czy Turcja podłożyła się Polkom na mistrzostwach Europy? Odważne słowa po meczu

Magnez tarczą dla wzroku? Cyfrowy model zdradza mechanizmy ochrony oka
Złoto dla Polski, a w tle burza o MVP. Nikola Grbić wprost o pominiętych siatkarzach
Fińska sensacja na mistrzostwach Europy. Pusta plama w Lidze Narodów nie przeszkadza w drodze po medale
Złoto i pełna pula w Mediolanie! Polscy siatkarze zrobili to w wielkim stylu
Wielki finał ME siatkarzy 2026: Polska gra z Francją o złoto i rewanż w Mediolanie
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kalkulacja w siatkówce czy sportowa walka do końca?

Zakończenie fazy grupowej mistrzostw Europy siatkarek przynieiosło niesamowite emocje i gigantyczną burzę medialną. W rozegranym pod koniec sierpnia 2026 roku meczu na szczycie grupy A reprezentacja Polski pokonała w Stambule gospodynie turnieju, Turczynki, 3:2 (15:25, 25:21, 25:22, 16:25, 15:10). Biało-Czerwone zamknęły grupową rywalizację z kompletem zwycięstw i zajęły pierwsze miejsce. Jednak zamiast powszechnej euforii, w kraju i za granicą zawrzało od spekulacji.

Wszystko przez specyficzną układankę w turniejowej drabince. Porażka w tym spotkaniu mogła się okazać dla obu zespołów… znacznie bardziej opłacalna niż zwycięstwo. Zwycięzca grupy trafiał bowiem na potencjalnie trudniejszą ścieżkę, w której w strefie medalowej czuły się jak ryba w wodzie groźne Włoszki. Nic dziwnego, że w siatkarskim środowisku natychmiast odżyły demony dawnych lat i pytania o celowe odpuszczanie meczów.

Bez ogródek. Słowa, które wywołały burzę

Największe emocje wywołały pomeczowe wypowiedzi reprezentantek Polski. Magdalena Stysiak wyraźnie ugryzęła się w język przed kamerami, sygnalizując, że obraz gry rywalek mocno odbiegał od pełnego zaangażowania. Jeszcze dalej poszła Paulina Damaske, która w rozmowie z Polsat Sport nie owijała w bawełnę:

– Kiedy przeciwnik ci się podkłada, trudno o to, żeby nic nie wychodziło — palnąć miała bez wahania jedna z bohaterek polskiej kadry.

Te słowa błyskawicznie obiegły tureckie media i wywołały furorę wśród tamtejszych kibiców, którzy poczuci się dotknięci posądzeniami o brak fair play. Spora część obserwatorów zauważyła jednak, że zachowanie Turczynek w tie-breaku – pełne niewymuszonych błędów i dziwnej bierności – mocno przypominało historyczne zagrywki trenerskie takich legend jak Bernardo Rezende czy Andrea Anastasi, którzy w przeszłości wielokrotnie kalkulowali turniejowe wyniki pod korzystniejszy układ w fazie pucharowej.

Pyrrusowe zwycięstwo Polek?

Triumf 3:2 dał Polkom pierwszą lokatę w grupie A, ale jednocześnie sprawił, że Biało-Czerwone w drodze po medale mogą natrafić na najtrudniejsze przeszkody. W 1/8 finału podopieczne Stefano Lavariniego zmierzą się z Portugalią, jednak kolejne rundy mogą wymagać kosmicznego wysiłku. Czy Turczynki rzeczywiście z premedytacją oddały mecz, by ułatwić sobie drogę do złota? Twardych dowodów brak, ale niesmak i sportowa intryga pozostały.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: