Historyczna obniżka ocen dla Polski. Moody’s tnie rating i ostrzega przed lawiną długu

Strona głównaPieniądze

Historyczna obniżka ocen dla Polski. Moody’s tnie rating i ostrzega przed lawiną długu

Moody’s ścina rating Polski. Rząd ma coraz mniejsze pole manewru
Rząd odsłania karty na 2027 rok: Ogromny deficyt i gigantyczne wydatki na armię
Szef Rady Fiskalnej bije na alarm. Chodzi o budżet państwa i rosnący deficyt

Koniec ery stabilizacji. Co oznacza decyzja agencji Moody’s?

W piątkowy wieczór, 18 września 2026 roku, agencja ratingowa Moody’s zdecydowała się na krok, którego na polskim rynku obawiano się od miesięcy. Po raz pierwszy w historii – po ponad dwóch dekadach utrzymywania tej samej oceny – obniżono długoterminowy rating Polski w walucie obcej z poziomu „A2” do „A3”.

Przez lata Moody’s była dla polskiej gospodarki najbardziej łaskawa z wielkiej trójki agencji, trzymając nas o jeden stopień wyżej niż Fitch czy S&P. Teraz polskie papiery dłużne zrównały się oceną u wszystkich głównych graczy. Perspektywa została zmieniona z negatywnej na stabilną, ale sam fakt obcięcia noty to dla rządu wyraźny sygnał ostrzegawczy. Pożyczanie pieniędzy na rynkach międzynarodowych stanie się po prostu droższe.

Dlaczego finanse publiczne tracą oddech?

Głównym powodem decyzji analityków jest trwałe pogorszenie kondycji fiskalnej kraju. Moody’s wskazuje wprost: wysokie deficyty budżetowe nie są chwilowym wypadkiem przy pracy, lecz stałym elementem krajobrazu gospodarczego.

W raporcie wyliczono zatrważające liczby:

  • Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma utrzymać się na poziomie ok. 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i w 2027 roku.
  • Dług publiczny (według unijnej metodologii) wzrośnie z 59,7 proc. PKB w 2025 roku do aż 68,9 proc. PKB w 2027 roku.
  • Wydatki państwa puchną przez rosnące koszty ochrony zdrowia, rekordowe inwestycje oraz zobowiązania z tytułu zbrojeń i programów społecznych.

Eksperci nie owijają w bawełnę. Krajowe ramy fiskalne osłabły, a spora część nowego zadłużenia lawinowo narasta poza oficjalnym zakresem krajowej reguły długu. Jak celnie ujął to w komentarzu ekonomista Piotr Arak: „Ogarnijmy się, bo sytuacja będzie coraz poważniejsza”.

Polityczny klincz i reakcja rządu

Moody’s mocno uderzyła też w samą skuteczność polityki fiskalnej. Zarzuca polskim władzom, że w czasach dobrej koniunktury i niskiego bezrobocia zignorowano potrzebę odbudowy poduszek finansowych. Co więcej, analitycy zauważają, że polityczny paraliż – w tym trwający spór na linii rząd–prezydent oraz zbliżające się wybory parlamentarne zaplanowane na listopad 2027 roku – skutecznie wiążą politykom ręce i uniemożliwiają głębszą sanację budżetu.

Co na to rząd? Minister finansów Andrzej Domański stara się tonować nastroje. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił:

„Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta”.

Pytanie tylko, czy rynki finansowe zadowolą się uspokajającą retoryką, czy też zażądają jeszcze wyższej premii za ryzyko trzymania polskiego długu w portfelach. Jasne jest jedno: złoty okres łatwego lawirowania między dziurą budżetową a rosnącymi potrzebami państwa właśnie dobiegł końca.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: