Wall Street znów patrzy w stronę kryptowalut
Końcówka tygodnia przyniosła wyraźne ożywienie na amerykańskich giełdach. W piątek, **18 września 2026 roku**, notowania cyfrowych aktywów wystartowały w górę, ciągnąc za sobą cały sektor powiązanych spółek technologicznych. Bitcoin zyskał niemal 6 proc., rozbudzając nadzieje inwestorów na trwalsze odbicie po wcześniejszych zawirowaniach.
To nie była zwykła, chwilowa korekta. Rynki napędzały zarówno mocne dane makroekonomiczne, jak i bardzo konkretne doniesienia regulacyjne z USA, które otwierają zupełnie nowe drzwi dla cyfrowej infrastruktury finansowej.
Coinbase liderem wzrostów
W gronie największych beneficjentów piątkowej sesji znalazła się giełda **Coinbase**. Jej akcje wystrzeliły w górę o ponad **11 proc.**, co natychmiast przyciągnęło uwagę analityków z Wall Street.
Skąd taki optymizm? Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) ogłosiła wprowadzenie tzw. *Innovation Exemption* — specjalnego, pięcioletniego zwolnienia regulacyjnego. Przepisy te tworzą pierwszą oficjalną ścieżkę dla licencjonowanych platform blockchain umożliwiającą handel tokenizowanymi akcjami tradycyjnych firm.
- **Bitcoin:** skok o blisko 6% w ciągu jednej sesji.
- **Coinbase:** dwucyfrowe wzrosty napędzane nowymi regulacjami SEC.
- **Analitycy:** instytucje finansowe, takie jak Morgan Stanley czy Goldman Sachs, aktualizują swoje cele cenowe dla branży.
Co dalej z rynkiem krypto?
Choć ostatnie miesiące przyniosły sporo nerwowości i spadek wolumenów obrotów, piątkowa sesja pokazała, że kapitał institucionalny wciąż czeka w blokach startowych na sygnały z Waszyngtonu. Połączenie tradycyjnych rynków finansowych z technologiczną infrastrukturą blockchain przestaje być mrzonką, a staje się rynkową rzeczywistością, która na nowo definiuje zasady gry na Wall Street.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE