Gigantyczne dofinansowanie dla Orlenu. Ponad 200 mln euro popłynie na podziemne składowanie CO2

Strona głównaNauka

Gigantyczne dofinansowanie dla Orlenu. Ponad 200 mln euro popłynie na podziemne składowanie CO2

Saudyjski gigant ucieka z Polski? Saudi Aramco szykuje się do wyprzedaży aktywów
Szczere słowa o węglu kosztowały go stanowisko. Szef Orlen Termika odwołany po wystąpieniu
Kanada puka do polskich drzwi. Ottawa chce sprzedać nam atom i gaz LNG
Kremlowska machina ostrzega. Rosja szykuje zmasowany odwet na ukraińską energetykę
Politechnika Poznańska i Enea łączą siły. Rewolucja w energetyce i kwantowe ambicje
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Projekt Atlas z unijnym wsparciem

Unijny Funduszu Innowacyjny przekazał 223 mln euro na realizację nowoczesnego przedsięwzięcia na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Zaangażowana w nie jest spółka Orlen Upstream Norway, działająca ramię w ramię z firmami Aker BP oraz Höegh Evi. Mowa o innowacyjnym projekcie Atlas, który ma całkowicie zmienić podejście do logistyki i składowania dwutlenku węgla w Europie.

Prace nad inicjatywą nabierają tempa. Cel jest jasny: stworzyć bezpieczny bufor dla europejskiego przemysłu, który ze względów czysto technologicznych nie jest w stanie z dnia na dzień wyzerować swoich emisji. Zamiast płacić drakońskie kary lub zwijać manatki, fabryki będą mogły wyłapywać CO2 i bezpiecznie wysyłać go na północ.

Jak będzie działać podziemny magazyn?

Projekt opiera się na koncesji EXL011 na Morzu Północnym. Układ sił w tym przedsięwzięciu wygląda następująco:

  • Aker BP – posiada 80% udziałów i pełni funkcję operatora.
  • Orlen Upstream Norway – kontroluje pozostałe 20% udziałów.
  • Höegh Evi – odpowiada za skomplikowaną logistykę morską.

Wielki gaz nie popłynie jednak rurociągami. Partnerzy postawili na transport morski za pomocą wyspecjalizowanych, niskociśnieniowych statków. Co ciekawe, dwutlenek węgla ma być zatłaczany do formacji geologicznych bezpośrednio ze statków transportowych. Dzięki temu inwestori oszczędzą fortunę na budowie kosztownych, nawodnych platform wiertniczych.

Wszystko ma dziać się około 2000 metrów pod dnem morskim, w głębokich warstwach solankowych, co gwarantuje pełną i permanentną izolację gazu od atmosfery.

Harmonogram i liczby, które robią wrażenie

Planowana przepustowość instalacji ma wynieść 6 milionów ton CO2 rocznie. Warunki geologiczne na samej koncesji dają jednak spore pole manewru – w razie rosnącego popytu ze strony europejskich fabryk, magazyn będzie można skalować do ponad 10 milionów ton rocznie.

Kiedy faktycznie ruszy zatłaczanie? Ostateczna decyzja inwestycyjna (FID) ma zapaść w 2028 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsza dawka dwutlenku węgla trafi pod ziemię w 2031 roku. Wcześniej, bo w kwietniu 2026 roku, projekt oficjalnie zyskał status unijnego Projektu Wzajemnego Zainteresowania (PMI 13.17), co tylko otworzyło drogę do unijnych grantów.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: