Publiczne miliony jako dźwignia dla biznesu
Bank Gospodarstwa Krajowego rozkręca program Innovate Poland, który ma całkowicie zmienić reguły gry na rodzimym rynku finansowym. Do 2027 roku państwowe instytucje zamierzają pompować w innowacyjne sektory gigantyczne środki. Pieniądze z budżetu państwa oraz funduszy rozwojowych nie mają jednak zalać rynku bezwarunkowo. Ich głównym zadaniem jest zadziałanie jako finansowy lewar.
Cel jest prosty, choć piekielnie trudny do realizacji: przyciągnąć do wspólnego stolika zagraniczne instytucje, krajowe banki komercyjne, fundusze oraz oszczędności zwykłych Polaków. Czasu nie ma dużo, ponieważ państwowy strumień wsparcia kiedyś wyschnie. Rynek musi nauczyć się rosnąć o własnych siłach.
Od start-upów do globalnej ekspansji
Inicjatywa wzorowana na francuskim planie Tibiego łączy siły kluczowych graczy. W grze są m.in. PFR Ventures, PZU oraz Europejski Fundusz Inwestycyjny. W ramach filarów takich jak program Future Tech Poland czy fundusz funduszy Innovate PL, na rynek trafiają już konkretne kwoty. Przykładem jest chociażby niedawna, opiewająca na **30 milionów euro** (ok. 129 mln zł) inwestycja w rodzimy fundusz Inovo.vc.
Statystyki pokazują skalę zjawiska. Całkowity budżet inicjatywy na starcie sięga **4 miliardów złotych**, z ambicjami przebicia pułapu kilkunastu miliardów w kolejnych fazach. Pieniądze te mają za łeb wyciągnąć polskie spółki technologiczne z tzw. luki finansowej. Chodzi o to, by obiecujący biznes nie musiał uciekać po kapitał za granicę w momencie, gdy potrzebuje gwałtownego skalowania.
Prywatny kapitał musi wejść do gry
Eksperci nie mają złudzeń. Państwo może otworzyć sakiewkę i wyłożyć miliardy, ale nie zastąpi w nieskończoność apetytu na ryzyko, który powinien charakteryzować prywatny biznes. Jeśli krajowe instytucje finansowe oraz prywatni inwestorzy nie podłapią rękawice i nie zaczną masowo lokować kapitału w funduszach venture capital, private equity oraz private debt, cała machina zatrzyma się w miejscu.
Polska gospodarka potrzebuje nowych czempionów technologicznych na miarę globalnych sukcesów. Bez zaangażowania prywatnych oszczędności i realnej współpracy z sektorem publicznym, ambitne plany mogą skończyć się na fali krótkotrwałego entuzjazmu.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE