Termodrewno wypiera drogie gatunki egzotyczne. Jak działa fińska technologia bez chemii?

Strona głównaDom

Termodrewno wypiera drogie gatunki egzotyczne. Jak działa fińska technologia bez chemii?

Jak okiełznać poddasze z płyt g-k? Najczęstsze błędy i zasady montażu skosów
Wakacyjna praca marzeń? 18-latek dokonał gigantycznego odkrycia w ruinach starego browaru
Globalny boom budowlany: Co miesiąc wznosimy odpowiednik Nowego Jorku i pogłębiamy kryzys klimatyczny

Czym właściwie jest termodrewno i skąd się wzięło?

Marzysz o drewnianym tarasie albo nowoczesnej elewacji, ale przeraża Cię wizja corocznej, uciążliwej konserwacji? Odpowiedzią na te bolączki jest termodrewno (często określane jako thermowood, TMT lub drewno termowane). Choć technologia ta szturmem zdobywa polskie składy budowlane, jej korzenie sięgają Skandynawii. To właśnie w Finlandii przed laty dopracowano proces termicznej modyfikacji drewna do perfekcji.

Cała procedura odbywa się w specjalnych komorach i piecach, w których panuje wysoka temperatura – od 160 do nawet 230°C – połączona z użyciem pary wodnej. Co kluczowe, w trakcie trwającego nawet kilkadziesiąt godzin cyklu nie używa się żadnych środków chemicznych. To czysta fizyka i biologia w służbie budownictwa.

Magia w piecu: co dzieje się ze strukturą desek?

Pod wpływem potężnego ciepła w drewnie zachodzą głębokie zmiany chemiczne. Wysoka temperatura powoduje całkowite usunięcie wilgoci oraz karmelizację cukrów zawartych w komórkach materiału.

To gigantyczny przełom. Zwykłe drewno to idealna pożywka dla grzybów, pleśni i uciążliwych owadów. W termodrewnie te organiczne smakołyki po prostu zostają wypalone lub zneutralizowane. Grzyby nie mają na czym żerować, a deski zyskują superodporność biologiczną. Dodatkowo z gatunków iglastych całkowicie usuwana jest kłopotliwa żywica – koniec z klejącymi plamami na tarasie!

  • Stabilność wymiarowa: Współczynnik skurczu i pęcznienia spada nawet o 50%. Deski nie „pracują” tak agresywnie pod wpływem pogody.
  • Jednolity kolor na wskroś: Karmelizacja sprawia, że surowiec zyskuje głęboką, szlachetną barwę (przypominającą drogie gatunki egzotyczne) nie tylko na powierzchni, ale na całym przekroju deski.
  • Lżejsza konstrukcja: Ekstremalne wysuszenie sprawia, że materiał traci na wadze.

Czy termodrewno trzeba impregnować?

To jedno z najczęściej zadawanych przez inwestorów pytań. Odpowiedź brzmi: nie, impregnacja chemiczna nie jest wymagana, aby chronić je przed gniciem czy rozkładem. Termodrewno radzi sobie z tym perfekcyjnie samo z siebie.

Musisz jednak pamiętać o jednym zjawisku – promieniowanie UV robi swoje. Bez dodatkowej ochrony wystawione na słońce deski z czasem zaczną pokrywać się szlachetną, srebrzystą patyną (proces ten zachodzi zazwyczaj po około 2-3 latach). Dla jednych to pożądany, nowoczesny efekt wizualny, dla innych – strata głębokiego, bursztynowego odcienia. Jeśli chcesz zatrzymać pierwotny kolor, musisz sięgnąć po dedykowane oleje do drewna termowanego.

Sosna i jesion w nowej odsłonie

W Polsce termowaniu poddaje się najczęściej rodzime gatunki – przede wszystkim sosnę oraz jesion. Termososna i termojesion stają się mocną, ekologiczną alternatywą dla drogich i trudniej dostępnych desek egzotycznych. Kupując je, wspierasz lokalny rynek, unikając jednocześnie kosztownego i obciążającego środowisko transportu egzotycznego drewna z drugiego końca świata. Pamiętaj tylko o jednym minusie procesu: modyfikacja termiczna sprawia, że deski stają się nieco bardziej kruche. Podczas montażu na tarasie czy elewacji warto o tym pamiętać i bezwzględnie nawiercać otwory pod wkręty, by uniknąć pękania materiału.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: