Historyczny szok na stacjach. Diesel przebił bolesną granicę cenową

Strona głównaBiznes

Historyczny szok na stacjach. Diesel przebił bolesną granicę cenową

Koniec wakacyjnej ulgi na stacjach. Ministerstwo ogłasza ostatnie limity cen paliw
Uldga dla kierowców: Rządowe limity cen paliw nagle weszły w życie
Kolejne podwyżki na stacjach. Ministerstwo podało maksymalne ceny paliw na weekend

Połowa września 2026 roku zapisał się w czarnych księgach polskich kierowców. Wizyty na stacjach benzynowych przestały być zwykłym tankowaniem, a stały się bolesnym sprawdzianem domowych budżetów. Analitycy rynku paliw nie pozostawiają złudzeń – historyczny rekord cenowy diesla został oficjalnie pobity, a portfele Polaków dostają potężny cios.

Drożyzna bez hamulców. Ile płacimy za litr?

Według najnowszych danych portalu e-petrol.pl średnia ogólnopolska cena oleju napędowego skoczyła o kolejne 14 groszy, osiągając astronomiczny poziom 8,89 zł za litr. Jeszcze niedawno kwoty rzędu 8,50 zł budziły przerażenie, dziś próg 9 zł za litr diesla wydaje się niemal pewną przyszłością, na którą kierowcy muszą się przygotować.

Nie lepiej wygląda sytuacja w przypadku pozostałych paliw:

  • Benzyna (E10): podrożała o 9 groszy, co daje średnią ogólnokrajową na poziomie 7,98 zł/l.
  • Autogaz (LPG): odnotował jeszcze bardziej dynamiczny skok – w górę o 13 groszy, do średniej ceny 3,08 zł/l.

Dlaczego paliwo tak drożeje?

Za tym kryzysem stoi mieszanka wybuchowa. Eksperci wskazują na poważne problemy z dostępnością surowca na rynkach międzynarodowych. Ograniczenie przerobu ropy oraz drastyczny spadek fizycznych dostaw paliw z Bliskiego Wschodu sprawiły, że rafinerie mają związane ręce, a ceny w hurcie szybują w górę. Do tego dochodzi fakt, że rynki wciąż boleśnie odczuwają wygaśnięcie dawnych wakacyjnych tarcz i programów osłonowych, które przez pewien czas sztucznie trzymały wodę na powierzchni.

Gdzie jest najdrożej w Polsce?

Geografia kryzysu paliwowego ma swoje konkretne punkty zapalne. Z raportów analityków wynika, że najgłębiej do kieszeni muszą sięgać mieszkańcy wybranych regionów:

  • Diesel: najdroższy jest w województwie świętokrzyskim, gdzie za litr trzeba zapłacić średnio 8,90 zł.
  • Benzyna: liderem drożyzny jest województwo dolnośląskie ze średnią 7,96 zł/l.
  • LPG: najwięcej płacą kierowcy na zachodpomorskim – tam autogaz kosztuje średnio 3,13 zł/l.

A gdzie można odetchnąć? Choć słowo „tanio” w obecnych realiach brzmi jak ponury żart, stosunkowo najmniej za benzynę i diesla płacą kierowcy w Małopolsce (odpowiednio 7,89 zł i 8,83 zł za litr). Z kolei Warmia i Mazury pozostają jedynym zakątkiem kraju, gdzie litr autogazu trzyma się poniżej psychologicznej granicy trzech złotych (dokładnie 2,97 zł/l).

Perspektywy na kolejne tygodnie nie napawają optymizmem. Inflacja bazowa rośnie, koszty transportu ciągną w górę ceny żywności i usług, a wir wydarzeń na Bliskim Wschodzie skutecznie blokuje jakiekolwiek nadzieje na szybką ulgę przy dystrybutorze.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: