Rosyjski biznes szuka ratunku za rzeką. Północny wschód ucieka w chińskie strefy

Strona głównaBiznes

Rosyjski biznes szuka ratunku za rzeką. Północny wschód ucieka w chińskie strefy

McDonald’s stawia na zielone. Kultowa sieć poszerza ofertę bez mięsa w Polsce
Geopolityka napędza biznes. Mercator Medical zaskoczył rynki wynikami za II kwartał
Stary model gospodarczy Europy odchodzi w przeszłość. Lagarde bije na alarm w sprawie sztucznej inteligencji

Rosyjski Daleki Wschód spogląda w stronę Chin

Przedsiębiorcy z rosyjskiego Dalekiego Wschodu coraz częściej decydują się na krok, który jeszcze niedawno wydawał się nie do pomyślenia. Jak wynika z informacji przekazanych przez dziennik „Wiedomosti”, firmy masowo rozważają – a w wielu przypadkach już zaczynają – przenoszenie rejestracji i działalności biznesowej na drugą stronę granicznej rzeki **Amur**.

O rosnącym zjawisku mówił otwartym tekstem Aleksandr Kalinin, szef rosyjskiej organizacji biznesowej „Opora Rossii”, podczas wystąpienia na marginesie **Wschodniego Forum Ekonomicznego**. Choć Kreml oficjalnie buduje bliskie relacje z Pekinem, lokalny biznes z syberyjskich i dalekowschodnich terenów z zazdrością patrzy za chińską granicę, szukając tam ratunku przed rosnącymi kosztami i fiskalnym paraliżem we własnym kraju.

Podatkowa przepaść i tanie kredyty

Co tak potężnie przyciąga rosyjskie firmy do Państwa Środka? Przede wszystkim brutalna ekonomia. Rosyjskie przedsiębiorstwa są duszone przez wysokie stopy procentowe oraz ogromne obciążenia publicznoprawne.

W Chinach warunki gry wyglądają zupełnie inaczej:

  • **Podatek VAT:** Dla większości towarów wynosi on w Chinach **13 proc.**, podczas gdy w Rosji sięga aż **22 proc.** Dla najmniejszych podmiotów chiński system przewiduje nawet preferencyjną stawkę rzędu **3 proc.**
  • **Finansowanie inwestycji:** Tamtejsze parki technologiczne i przemysłowe oferują rosyjskim firmom tanie kredyty oprocentowane na zaledwie około **3 proc.** w skali roku. O takaniach pożyczkach w ogarniętej kryzysem sankcyjnym Rosji można obecnie pomarzyć.
  • **Granty i dotacje:** Chińskie władze lokalne chętnie kuszą kapitałem na wydatki inwestycyjne.

Kto ucieka za Amur?

Z danych firm doradczych wynika, że w Chinach funkcjonuje już około **3,8 tys.** podmiotów z rosyjskim kapitałem. Są to przede wszystkim importerzy, producenci elektroniki, części samochodowych, dóbr konsumpcyjnych oraz przedstawiciele przemysłu lekkiego.

Relokacja dotyczy głównie tych biznesów, które i tak opierały swoje łańcuchy dostaw na rynku azjatyckim. Jednak droga do chińskiego raju nie jest usłana różami. Przeniesienie dużych zakładów wiąże się z gigantycznymi kosztami logistycznymi, a lokalne procedury bankowe oraz kontrole dewizowe potrafią przysporzyć przedsiębiorcom siwych włosów. Mimo to, lawina ruszyła, a rosyjska prowincja pokazuje, że lojalność wobec gospodarczej centrali w Moskwie ma swoje granice – zazwyczaj wyznaczone przez linię brzegową Amuru.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: