Wybuch gniewu w hiszpańskim parlamencie
Na początku września 2026 roku hiszpańska scena polityczna stała się areną bezprecedensowej konfrontacji. W Kongresie Deputowanych doszło do niezwykle burzliwej debaty poświęconej dramatycznym wydarzeniom z końca lipca, kiedy to w ciągu zaledwie dwóch dni do enklawy Ceuta w Północnej Afryce wdarło się ponad 70 tysięcy migrantów.
Opozycja nie pozostawiła na szefie rządu suchej nitki. Lider konserwatywnej Partii Ludowej (PP), Alberto Núñez Feijóo, wprost zażądał natychmiastowego ustąpienia szefa gabinetu. – Podaj się do dymisji z powodu niekompetencji lub współudziału. Ceuta nie doświadczyła zwykłego kryzysu migracyjnego, to była zaplanowana operacja ze strony Maroka – grzmiał z mównicy parlamentarnej Feijóo. Równie ostro wypowiedział się lider ugrupowania Vox, Santiago Abascal, nazywając politykę premiera zagrożeniem dla suwerenności kraju.
Tajemniczy raport policji i gniew na ulicach
Oliwy do ognia dolał poufny raport Narodowego Centrum Imigracji i Granic, do którego dotarły niezależnie media takie jak „El Español” i „El País”. Dokument, przygotowany na polecenie wymiaru sprawiedliwości, zawiera dowody – w tym zdjęcia – wskazujące, że umundurowani funkcjonariusze marokańscy aktywnie kierowali tłumy w stronę hiszpańskiej granicy.
Premier Pedro Sánchez odpiera te oskarżenia, twierdząc, że ani służby wywiadowcze (CNI), ani Frontex czy Komisja Europejska nie przekazały Madrytowi wiarygodnych dowodów na celową operację ze strony Rabatu. Słowa te wywołały jednak natychmiastową falę oburzenia. W ponad 260 gminach w całej Hiszpanii wybuchły masowe protesty pod hasłem „Dla Ceuty”. Tylko na Placu Cibeles w Madrycie zgromadziło się około 50 tysięcy demonstrantów, skandujących: „Sánchez do dymisji!”
Kryzys w rządzie i tysiące ludzi w enklawie
Mimo że większość spośród 72 tysięcy osób, które sforsowały granicę na przełomie lipca i sierpnia, została szybko zawrócona, w samej Ceucie wciąż pozostaje od 5 do 8 tysięcy migrantów (w tym ok. 1200 nieletnich). Napięcie rośnie nie tylko na ulicach, ale i wewnątrz samej koalicji rządzącej, gdzie partnerzy Sáncheza domagają się głębokich wyjaśnień. Czy premier zdoła utrzymać władzę w obliczu największego kryzysu politycznego swojej kadencji?
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE