Gospodarcza przepaść w Polsce. Nowe dane GUS obnażają gigantyczne dysproporcje

Strona głównaBiznes

Gospodarcza przepaść w Polsce. Nowe dane GUS obnażają gigantyczne dysproporcje

Sejm ponawia próbę. Będzie podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych
Islandia zamyka drzwi przed Brukselą. Niemiecka prasa bezlitośnie ocenia referendum
Europejski Bank Centralny łagodzi ton. Dane o płacach studzą apetyt na jastrzębią politykę
Przełom w strefie euro: akcja kredytowa przyspiesza, a pieniądz zaczyna krążyć
Kremlin bije na alarm. Nowe amerykańskie sankcje na horyzoncie
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Polska w dwóch prędkościach. Co pokazują najnowsze dane GUS?

Główny Urząd Statystyczny opublikował szczegółowe dane o produkcie krajowym brutto w ujęciu regionalnym. Statystyki bezlitośnie obnażają to, o czym od lat mówią ekonomiczni analityci. Nad Wisłą wciąż funkcjonują dwie różne gospodarki, oddzielone od siebie grubą kreską podziałów dochodowych i infrastrukturalnych.

Na jednym biegunie znajduje się potęga stolicy i okolic, na drugim – tradycyjnie pomijane w wielkich inwestycjach regiony wschodnie. Różnice miejscami niemal ocierają się o trzykrotność.

Warszawski stołeczny odjeżdża reszcie kraju

Absolutnym liderem zestawienia pozostaje region warszawski stołeczny. Wartość PKB na jednego mieszkańca sięgnęła tam aż **200,4 proc. średniej krajowej**. Dla kontrastu, na końcu stawki znalazło się województwo lubelskie z wynikiem zaledwie **70,6 proc.** średniej dla całego kraju.

Oznacza to, że statystyczny mieszkaniec okolic Warszawy „wypracowuje” w przeliczeniu niemal trzykrotnie większą wartość niż ktoś, kto żyje na Lubelszczyźnie. W liczbach bezwzględnych różnica ta jest jeszcze bardziej uderzająca – w aglomeracji warszawskiej PKB per capita wyniosło blisko **195,1 tys. zł**, podczas gdy w lubelskim było to nieco ponad **68,7 tys. zł**.

Gdzie jeszcze pieniądze płyną najszerzej?

Poza absolutnym liderem, krajową gospodarkę ciągną w górę wybrane ośrodki regionalne. W czołówce województw z najwyższym PKB na mieszkańca znalazły się:

  • Dolnośląskie – **106,5 proc.** średniej krajowej,
  • Wielkopolskie – **104,9 proc.** średniej krajowej,
  • Śląskie – **100,2 proc.** średniej krajowej.

Te cztery regiony wraz z małopolskim odpowiadają łącznie za ponad **56 proc. całego polskiego PKB**. Koncentracja kapitału, nowoczesnych usług oraz najlepiej płatnych miejsc pracy wciąż dotyczy zaledwie garstki miejsc na mapie.

Polska Wschodnia nadrabia, ale dystans wciąż boli

Mimo ponurego tła statystycznego, w najnowszych danych da się zauważyć pewne jaskółki optymizmu. To właśnie w regionach o najniższym PKB odnotowano w ostatnim czasie najwyższą dynamikę wzrostu. Przykładowo, województwo lubelskie zanotowało skok PKB o **9,2 proc.**, co jest jednym z najwyższych wyników w kraju. Mieszkańcy ścian Wschodniej powoli, krok po kroku, zmniejszają historyczny dystans do bogatszej Polski Zachodniej i Centralnej, choć proces ten wymaga lat konsekwentnych inwestycji w infrastrukturę i walki z bezrobociem oraz odpływem młodych kadr.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: