Sezon 2026 nie układał się po myśli Igi Świątek . Polka zakończyła go bez wygranego turnieju wielkoszlemowego, a słabsze wyniki i problemy zdrowotne w końcówce roku (m.in. w Wuhan) sprawiły, że nie zakwalifikowała się do prestiżowych zawodów WTA Finals . W bezwzględnym świecie kobiecego tenisa taki spadek formy zazwyczaj uruchamia natychmiastową karuzelę zwolnień .
Świątek postanowiła jednak pójść pod prąd. Zamiast paniki i kolejnego nagłego roszada w sztabie, raszynianka konsekwentnie stawia na Francisco Roiga — byłego wieloletniego współpracownika Rafaela Nadala, z którym związała się w kwietniu . Zagraniczni eksperti, w tym publicyści serwisu tennisworldusa.org, nie mają wątpliwości: decyzja o zaufaniu Hiszpanowi jest całkowicie słuszna .
Maraton, a nie sprint. Dlaczego Iga ufa Roigowi?
Przebudowa stylu gry na absolutnym światowym poziomie to proces, który wymaga czasu, a nie natychmiastowych fajerwerków . Sam Roig wprost przyznawał w wywiadach, że gra Polki wymagała korekt — w przeszłości zdarzało jej się działać zbyt pochopnie i biegać więcej, niż wynosiła realna potrzeba .
W rozmowie z mediami Świątek podkreśliła, że od początku doceniła zaangażowanie i jasną wizję trenera :
„Kiedy wybierasz trenera, musisz mieć w sobie trochę zaufania, bo nigdy w 100 procentach nie wiesz, kto będzie dla ciebie właściwy. Po kilku miesiącach dokładnie widać, jaki jest pomysł szkoleniowca. Francisco od początku chciał jeździć na turnieje i miał klarowny plan zmiany mojej gry” — tłumaczyła tenisistka .
Spokój na budowie i perspektywa 2027 roku
Choć statystyki i lokata w rankingu WTA wyglądają w tym roku blado na tle wcześniejszych sukcesów Polki , fundamenty pod przyszłoroczne starty budowane są w bólach, ale świadomie. Praca nad mechaniką uderzeń, grą przy siatce czy zmianą starej pamięci mięśniowej musi potrwać .
Amerykańscy obserwatorze chwalą tę perspektywę, nazywając podejście Świątek dowodem Dojrzałości. Zamiast szukać winnych w panice, dawna liderka światowego rankingu kalkuluje długofalowo. Czas spędzony na korcie z Roigiem ma przynieść realne plody dopiero w nadchodzącym sezonie, kiedy polska tenisistka powróci do pełnej rywalizacji .

KOMENTARZE