Zaskakujące metody i wielka skala przestępczości
W połowie października 2026 roku polskie służby specjalne przeprowadziły spektakularną akcję, która uderzyła w zorganizowaną siatkę przestępczą. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Graniczna oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiły międzynarodową grupę, która w krótkim czasie zdołała „wyprać” prawie 340 milionów złotych (dokładnie ponad 337 mln zł). Pieniądze pochodziły z oszustw internetowych, w tym fałszywych inwestycji na platformach tradingowych oraz przekrętów kryptowalutowych.
Przestępcy wykazali się dużą kreatywnością w ukrywaniu swoich tropów. Jak ustalili śledczy z Prokuratury Regionalnej w Łodzi, kurierzy odbierający gotówkę posługiwali się fotografiami przedartych na pół banknotów z unikalnymi numerami seryjnymi jako swoistym znakiem rozpoznawczym. Transakcje w kantorach dopinano za pomocą tajnych kodów przesyłanych na telefony, co pozwalało omijać rygorystyczne procedury AML (przeciwdziałania praniu pieniędzy).
Kto stał za masowym transferem brudnych środków?
W ramach skoordynowanych uderzeń w Warszawie, Łodzi oraz w Małopolsce zatrzymano dziewięć osób w wieku od 26 do 53 lat. W ręce funkcjonariuszy wpadło:
- 3 obywateli oraz 5 szykujących przekręty obywatelek Ukrainy,
- 1 obywatelka Białorusi.
Na czele międzynarodowej struktury stał 34-letni obywatel Ukrainy. To on podejmował strategiczne decyzje, koordynował przepływy finansowe w kraju i za granicą oraz nadzorował pracę czwórki kasjerek, trzech szefów kantorów i kurierów. Proceder miał miejsce na terenie całej Polski – m.in. w Warszawie, Lublinie, Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku.
Złoto, gotówka i bezwzględne konsekwencje
Podczas przeszukań zabezpieczono nie tylko cyfrowe ślady, komputery oraz telefony, ale również namacalny dowód przestępczej działalności. Służby przejęły gotówkę i złoto o łącznej wartości przekraczającej milion złotych.
Decyzją sądu wobec siedmiu podejrzanych zastosowano tymczasowe aresztowanie (sześć osób trafiło za kratki na trzy miesiące, jedna na dwa miesiące), natomiast dwójka innych członków grupy została objęta poręczeniem majątkowym, dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Zatrzymanym obcokrajowcom grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE