Dlaczego słowa o mieszanych emocjach przykuwają naszą uwagę na dłużej?

Strona głównaNauka

Dlaczego słowa o mieszanych emocjach przykuwają naszą uwagę na dłużej?

Pieniądze zamiast stresu. Jak finansowe wsparcie matek zmienia biologię dzieci?
Rektor UJ bez ogródek: Polska nauka potrzebuje zagranicznych grantów, by zaistnieć na świecie
Wstrząsające dane z USA: Osoby z autyzmem żyją średnio o prawie 14 lat krócej
Polscy naukowcy z Ig Noblem: Zapach niemowląt zachwyca, nastolatków już nie
Zazdrość przy urnie. Naukowcy udowodnili, jak głosowanie wyzwala w nas mroczną stronę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Jak nasz mózg reaguje na emocjonalny galimatias?

Słowo „kot” wywołuje natychmiastowy, ciepły uśmiech. Z kolei „pandemia” błyskawicznie uruchamia lawinę ponurych myśli. Co jednak dzieje się w naszej głowie, gdy trafiamy na pojęcie, którego nie da się tak łatwo zaszufladkować? Naukowcy z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego wzięli pod lupę tzw. słowa niejednoznaczne emocjonalnie – takie jak „urodziny”, „kontrolowanie” czy „schemat”. Okazuje się, że zatrzymują one nasz wzrok na znacznie dłużej niż neutralne lub skrajnie spolaryzowane wyrazy.

Wyniki tych unikalnych eksperymentów opublikowano na łamach prestiżowego magazynu „Scientific Reports”. Zespół w składzie: dr Adrianna Wielgopolan, Radosław Wcześniak oraz prof. Kamil Imbir, postanowił sprawdzić, jak ludzki aparat poznawczy radzi sobie z wewnętrzną sprzecznością tkwiącą w języku.

Eksperyment z okulografem: co zdradził wzrok badanych?

W badaniu wykorzystano zaawansowany sprzęt śledzący ruchy gałek ocznych. Uczestnicy eksperymentu wykonywali zadania polegające na zapamiętywaniu i rozpoznawaniu prezentowanych bodźców, podczas gdy naukowcy precyzyjnie mierzyli czas oraz częstotliwość wpatrywania się w konkretne słowa.

Wnioski były jednoznaczne. Słowa o mieszanym ładunku – łączące w sobie na przykład elementy pozytywne i negatywne jednocześnie – działały na ludzki wzrok jak emocjonalny magnes. Badani patrzyli na nie częściej i o wiele dłużej.

– To są słowa niejednoznaczne, mieszane, trochę takie w naszym odczuciu w pierwszym momencie „nie wiadomo jakie”. Wymagają dłuższego namysłu, zauważenia i zrozumienia tych obu charakterystyk – tłumaczy dr Adrianna Wielgopolan.

Trzy wymiary lingwistycznej zagadki

Psychologowie z UW przyglądali się zjawisku niejednoznaczności w trzech różnych płaszczyznach:

  • Znak emocjonalny: bezpośrednie połączenie treści pozytywnych i negatywnych.
  • Geneza: zderzenie reakcji o charakterze automatycznym z głębszą refleksją.
  • Aktywacja: spięcie między szybkim pobudzeniem a subiektywną ważnością danego pojęcia.

W każdym z tych przypadków mechanizm okazał się spójny. Nowe, zaskakujące lub wymykające się prostym schematom bodźce zmuszają mózg do dłuższego wysiłku interpretacyjnego. Co ciekawe, w określonych warunkach uczestnicy testów radzili sobie z zadaniami pamięciowymi nie tylko precyzyjnie, ale też znacznie szybciej. Oznacza to, że wewnętrzny konflikt emocjonalny w słowie potrafi skutecznie zmobilizować naszą uwagę, zamiast ją rozpraszać.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: