Rynek apteczny pod lupą: Więcej płacimy, mniej kupujemy
Polski rynek farmaceutyczny od dłuższego czasu przypomina rozregulowany mechanizm zegarowy. Z jednej strony rosnące koszty i inflacja napędzają rekordowe obroty, z drugiej – pacjenci coraz głębiej muszą się sięgać do kieszeni. Jak wynika z danych rynkowych analityków branżowych, wartość sprzedaży w rodzimych aptekach przekroczyła już historyczną barierę **60 miliardów złotych**. Brzmi dumnie? Tylko pozornie.
Bo kiedy spojrzymy na wolumen, czyli realną liczbę sprzedanych opakowań leków, obraz wcale nie jest taki kolorowy. Cały rynek skurczył się ilościowo o ponad **1%**, a w segmencie produktów bez recepty (Consumer Health) spadek wyniósł aż **3%**. Płacimy więcej, kupujemy mniej. Proste równanie kryzysu.
Biznes czy misja? Kluczowe regulacje i statystyki
Apteka to w teorii placówka ochrony zdrowia publicznego, a nie zwykły osiedlowy warzywniak. W praktyce jednak ścierają się tuinteresy biznesowe wielkich sieci z surowymi przepisami państwowymi. Przypomnijmy: ustawy typu „Apteka dla Aptekarza” miały chronić niezależnych farmaceutów. Krytycy i raporty Instytutu Finansów Publicznych wskazują jednak na drugą stronę medalu – ograniczenia sprawiły, że liczba placówek spada, a w setkach gmin w Polsce brakuje stałego dostępu do farmaceuty na miejscu.
Statystyki Głównego Urzędu Statystycznego i Rejestru Aptek nie kłamią:
- W kraju funkcjonuje niespełna **12,1 tys.** aktywnych placówek aptecznych (wliczając punkty apteczne).
- Na jedną aptekę przypada średnio ok. **3 089 mieszkańców**.
- Udział aptek sieciowych w całym torcie rynkowym zbliża się do **45%**.
Ludzki wymiar za pierwszym stoiskiem
Za każdym okienkiem stoi człowiek – magistrzy farmacji oraz technicy, których z roku na rok ubywa w statystykach zatrudnienia. Praca w aptece to dziś nie tylko wydawanie leków z polecenia lekarza, ale też użeranie się z niedoskonałościami systemów informatycznych, problemami z e-receptami czy tłumaczenie seniorom, dlaczego darmowy lek na liście 65+ w konkretnym przypadku nagle kosztuje sto procent.
Co przyniosą kolejne miesiące? Sektor e-commerce rośnie w siłę, a pacjenci coraz śmielej zamawiają preparaty przez internet. Tradycyjna apteka musi więc szukać nowej równowagi między misją niesienia pomocy a brutalną ekonomią rynkową.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE