Ewakuacja polskiego przejścia granicznego. Wiceszef MSWiA mówi bez ogródek o terroryzmie państwowym

Strona głównaPolityka

Ewakuacja polskiego przejścia granicznego. Wiceszef MSWiA mówi bez ogródek o terroryzmie państwowym

Alpejskie skarbce za miliony dolarów. Gdzie najbogatsi ukrywają swój majątek?
Rosyjski szantaż przed zimą. Wiceszef MSWiA tłumaczy cele Kremla
Rosyjski dron z Bałtyku krył śmiertelną niespodziankę. Prokuratura ujawnia szczegóły

16 września 2026 roku polskie służby graniczne i państwowe stanęły w obliczu bezpośredniego zagrożenia ze strony rosyjskiego aparatu militarnego. Wzmożone ataki powietrzne w Ukrainie zmusiły administrację do natychmiastowego podjęcia drastycznych kroków bezpieczeństwa.

Nagłe zatrzymanie ruchu: Ewakuacja w Dorohusku

W środowy poranek sytuacja na wschodniej granicy Polski stała się krytyczna. Jak ujawnił na antenie Radia ZET wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Czesław Mroczek, kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem audycji doszło do pełnego wstrzymania ruchu i ewakuacji przejścia granicznego w Dorohusku.

Powód? Zmasowany rosyjski atak powietrzny na terytorium Ukrainy oraz realne niebezpieczeństwo, że elementy uzbrojenia lub odłamki mogą przedostać się w bezpośrednie pobliże polskiej granicy. Choć po pewnym czasie działalność przejścia przywrócono, sam fakt przeprowadzenia ewakuacji pokazuje, jak cienka stała się linia oddzielająca wojnę za naszą wschodnią granicą od polskiego terytorium.

„Rosjanie weszli na kolejny szczebel”

Wiceszef MSWiA nie pozostawił złudzeń co do intencji Moskwy. W ocenie resortu działania wymierzone w infrastrukturę transportową oraz bliskość uderzeń stanowią jawny akt terroryzmu.

Rosjanie zdecydowali się na ten terroryzm państwowy – podkreślił Czesław Mroczek, przypominając wcześniejsze incydenty, w tym uderzenie w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Wiceminister zaznaczył, że cele Kremla są jasne: chodzi o próbę całkowitej izolacji Ukrainy, przerwanie kluczowych szlaków logistycznych oraz zastraszenie państw wspierających napadnięty kraj.

Służby mobilizują siły: system HESCO i nowe procedury

W obliczu rosnącego ryzyka hybrydowego i militarnego strona polska nie czeka z założonymi rękami. Na granicy trwają intensywne prace fortyfikacyjne. Żołnierze Wojsk Inżynieryjnych – m.in. z 4. i 18. Pułku Saperów – na zlecenie i we współpracy ze Strażą Graniczną masowo rozbudowują osłony, schronienia oraz posterunki z wykorzystaniem nowoczesnych systemów, takich jak zapory HESCO.

Zmieniono także organizację pracy samych przejść granicznych. Wdrożono procedury minimalizujące liczbę pojazdów transportowych mogących potencjalnie zwiększyć skalę zniszczeń w razie ataku oraz zacieśniono środki ostrożności chroniące funkcjonariuszy.

Zagrożenie dostrzegają nie tylko polskie władze. Podobne incydenty odnotowywano już wcześniej m.in. w pobliżu granic Rumunii czy Mołdawii, co udowadnia, że presja ze strony Rosji ma charakter regionalny i systemowy.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: