Abonament RTV pod lupą. Kto musi zapłacić do 25 września i jak uniknąć egzekucji komorniczej?

Strona głównaPieniądze

Abonament RTV pod lupą. Kto musi zapłacić do 25 września i jak uniknąć egzekucji komorniczej?

Holenderska emerytura dla Polaków. Liczba świadczeniobiorców mocno rośnie
Koniec IKE i IKZE? Eksperci chcą rewolucji i połączenia kont w jeden produkt
Rekordowe aktywa w PPK. Polacy trzymają w programie już blisko 58 miliardów złotych
Gdzie 60-latek ma lepiej niż 20-latek? Zaskakujące wyniki światowego rankingu podróżniczego
Dożywotnie pieniądze dla wybranych seniorów. Kto zgarnia 288 zł ekstra co miesiąc?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Zbliża się kluczowy termin dla posiadaczy odbiorników

Wrzesień przynosi standardowe nerwy dla wielu domostw w Polsce. Zgodnie z przepisami, ostateczny termin na uregulowanie miesięcznej opłaty za odbiorniki radiowe i telewizyjne mija 25 września. Dla jednych to rutynowy przelew, dla innych – bolesny cios w domowy budżet, w którym każda złotówka oglądana jest z obu stron.

W 2026 roku stawki wynoszą 9,50 zł miesięcznie za radio oraz 30,50 zł miesięcznie za telewizor lub zestaw radiowo-telewizyjny. Choć kwoty te nie wydają się astronomiczne, w skali roku uzbiera się z tego 114 zł za samo radio lub 366 zł za telewizję (chyba że ktoś zdecyduje się na opłatę roczną z góry, co obniża koszt do 329,40 zł). Kiedy w grę wchodzą wydatki na leki i żywność, opłata za publiczne media ląduje na szarym końcu listy priorytetów. I tu zaczynają się schody.

Skarbówka nie pyta, skarbówka egzekucje śle

Zaległości z tytułu abonamentu RTV nie ulegają przedawnieniu ot tak. Poczta Polska i organy państwowe skrupulatnie monitorują wpłaty. Jeśli kontrolerzy wykryją brak rejestracji lub unikanie płatności, kara potrafi zmiażdżyć: za odbiornik radiowy grozi 285 zł grzywny, a za telewizyjny aż 915 zł.

Co dzieje się dalej, jeśli dłużnik zignoruje wezwanie? Sprawa trafia wprost do urzędu skarbowego. Fiskus nie patrzy sentymentalnie na wiek czy sytuację życiową. Zajęcie konta bankowego, potrącenia z pensji czy uszczuplenie wypłacanej emerytury i renty to standardowe procedury egzekucyjne. Dla wielu seniorów niespodziewane wejście komornika czy urzędu skarbowego na świadczenie to prawdziwy dramat.

Zwolnienie z opłat? Samo się nie zrobi

Wielu Polaków żyje w przekonaniu, że przysługujące im ulgi czy wiek automatycznie zdejmują z nich obowiązek płacenia. Nic bardziej mylnego. Przykładowo, osoby, które ukończyły 60 lat i pobierają emeryturę nieprzekraczającą limitu 4451,78 zł brutto, mogą ubiegać się o zwolnienie, podobnie jak bezrobotni czy osoby z I grupą inwalidzką.

Ale uwaga – kluczowy haczyk tkwi w formalnościach. Poza seniorami, którzy ukończyli 75. rok życia (ci zwolnieni są z mocy prawa), każdy inny uprawniony musi osobiście pofatygować się do placówki pocztowej, złożyć pisemne oświadczenie oraz przedstawić stosowne dokumenty. Dopiero od tego momentu – a nie wstecz – ulga zaczyna działać. Brak wizyty na poczcie oznacza, że w systemie nadal rośnie dług, który po cichu zamienia się w tykającą bombę finansową.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: