Tajne akta ws. drona w Lipsku: Cień rosyjskiego wywiadu i polski trop

Strona głównaŚwiat

Tajne akta ws. drona w Lipsku: Cień rosyjskiego wywiadu i polski trop

Pilna narada w RCB po nocnych atakach Rosji tuż przy polskiej granicy. Tusk ostrzega przed eskalacją
Poranek pełen niepokoju na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe zawyły przez urzędniczą pomyłkę
Niepokojący powrót zagrożenia: Somalijscy pirati uprowadzili kolejny statek handlowy

Atak w cieniu europejskich śledztw

Niemieckie służby bezpieczeństwa nie mają już złudzeń. Incydent z początku sierpnia 2026 roku na lotnisku Lipsk/Halle, gdzie bezzałogowy statek powietrzny wyposażony w ładunek wybuchowy uderzył w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow, to klasyczny akt rosyjskiego sabotażu. Nowe światło na tę operację rzucają tajne akta śledztwa, do których dotarły niemieckie media, w tym tygodnik „Welt am Sonntag”.

W dokumentach poufnych pojawiają się konkretne nazwiska oraz zadziwiające powiązania międzynarodowe. Okazuje się, że za logistykę i planowanie odpowiadał mężczyzna powiązany bezpośrednio z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Towarzyszył mu drobny przestępca, którego ślady prowadzą prosto przez wschodnią flankę NATO.

Kim są podejrzani? Trasa przerzutu i metody GRU

Głównymi podejrzanymi w śledztwie są obywatele państw Europy Wschodniej. Pierwszy z nich to Oleg Le., posiadający rosyjskie obywatelstwo (niektóre źródła wskazują też na łotewski paszport), który miał odpowiadać za koordynację całego przedsięwzięcia. Drugim podejrzanym jest obywatel Białorusi, Andrej Ka., potraktowany przez mocodawców jako tzw. jednorazowy agent – wykonawca „brudnej roboty”.

  • Metoda działania: Dron miał być wycelowany w ukraińskiego Antonowa, na którego pokładzie znajdowało się blisko 25 tysięcy litrów paliwa lotniczego.
  • Ładunek: Użyto około 1,8 kg Semtexu, ukrytego sprytnie w puszkach po warzywach konserwowych.
  • Ślady DNA: Przełom w dochodzeniu nastąpił, gdy na antenie sterującej urządzeniem, znalezionej w koronie pobliskiego drzewa, zabezpieczono ślady biologiczne Ka., notowanego wcześniej za przestępstwa kryminalne w Finlandii i na Litwie.

Polski wątek i mroczne dziedzictwo siatki dywersyjnej

W całej układance niezwykle ciekawie, a zarazem niepokojąco wygląda wątek polski. Jak wskazują analizy śledczych oraz doniesienia „Gazety Wyborczej”, specyficzne puszki użyte do zamaskowania materiałów wybuchowych w Niemczech wykazują uderzające podobieństwo do materiałów, które kurierzy rosyjskiego wywiadu przewozili wcześniej przez terytorium Rzeczypospolitej.

Trop ten prowadzi do wcześniejszych operacji dywersyjnych rozpracowywanych m.in. przez polskie służby – w tym do skrytek z materiałami pirotechnicznymi, które dwa lata temu zniknęły w rejonie autostrady A2 pod Łodzią. Europejskie agencje wywiadowcze coraz głośniej mówią o tym, że wojna hybrydowa weszła na bezwzględny, nowy poziom, w którym luźno powiązane siatki drobnych kryminalistów są wynajmowane do prowokowania katastrof o gigantycznej skali.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: