Koniec paraliżu w Sokolnikach Suchych. PKP PLK wznawiają ruch pociągów po tragedii

Strona głównaRegion

Koniec paraliżu w Sokolnikach Suchych. PKP PLK wznawiają ruch pociągów po tragedii

Nie tylko Wenecja. To mazowieckie miasto skrywa najdłuższy brukowany rynek w Europie
Legendarna „Babcia” znów na mazowieckich torach. Najstarszy polski EN57 po wielkim remoncie
Boni, boso i tuż obok trasy S17. Czterolatek wędrował sam, matka nie miała pojęcia

Przełom po nocnych pracach na torowisku

W nocy z piątku na sobotę PKP Polskie Linie Kolejowe przekazały długo wyczekiwany komunikat. Krótko po godzinie **23:25** przywrócono ruch pociągów na trasie objętej skutkami tragicznej katastrofy w Sokolnikach Suchych. Ostatni z wykolejonych wagonów został wreszcie wkolejony, a kluczowe prace techniczne dobiegły końca.

Składy znów mogą kursować, ale rzeczywistość na szlakach mocno różni się od normy. Pasażerowie muszą uzbroić się w cierpliwość.

Jak wygląda ruch na zniszczonej trasie?

Na uszkodzonej linii kolejowej nr 22 obowiązują obecnie surowe ograniczenia prędkości:

  • Ruch odbywa się wyłącznie po **torze nr 1**.
  • Pociągi na trasie mogą rozpędzić się maksymalnie do **60 km/h**.
  • Bezpośrednio na samym przejeździe kolejowo-drogowym wprowadzono limit do **20 km/h**.

To jednak nie koniec operacji służb technicznych. Już w sobotę rano kolejarze wracają na plac, aby kontynuować ciężkie prace przy naprawie zrujnowanego **toru nr 2**. Do czasu pełnego usunięcia znisztczeń pociągi będą kursować w tym rejonie w systemie wahadłowym.

Bilans dramatu i echa protestów

Przypomnijmy: do makabrycznego zdarzenia doszło w środę. Samochód ciężarowy wjechał wprost pod nadjeżdżający skład, doprowadzając do potężnego wykolejenia i zniszczenia infrastruktury, której straty oszacowano na około **3 miliony złotych**. W wypadku zginęła jedna pasażerka, a wiele osób zostało rannych.

Tragedia odbiła się szerokim echem w całym kraju, wywołując gwałtowną dyskusję o bezpieczeństwie na przejazdach. W obronie swoich racji i domagając się poprawy warunków pracy, maszynistów ogłosili nawet ogólnokrajowy protest, masowo zwalniając składy do symbolicznych 20 km/h w niebezpiecznych punktach. Służby państwowe zapowiadają tymczasem radykalne zaostrzenie przepisów i drastyczne kary dla kierowców lekceważących sygnalizację.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: