Fundusz Kościelny rośnie zamiast zniknąć
Miał zniknąć z mapy wydatków państwowych w ciągu pierwszych stu dni rządów, a tymczasem puchnie do rekordowych rozmiarów. Z najnowszego projektu budżetu na 2027 rok wynika, że wydatki na Fundusz Kościelny mają wynieść aż 283 mln 560 tys. zł. To o 11 mln zł więcej niż w roku poprzednim, co oznacza kolejny rok nieprzerwanego wzrostu.
Temat ten regularnie rozpala polską scenę polityczną. Wokół mechanizmu finansowania kościołów narasta coraz więcej pytań o realność przedwyborczych deklaracji koalicji rządzącej. Sprawa budzi ogromne kontrowersje, zwłaszcza że lwia część tej kwoty — bo aż około 95 procent — przeznaczana jest bezpośrednio na składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych.
Gdzie podziały się obietnice?
Przypomnijmy: likwidacja Funduszu Kościelnego była jednym z głośnych punktów kampanii wyborczej w 2023 roku. Figurująca m.in. wśród postulatów Koalicji Obywatelskiej zmiana miała być szybkim ruchem rozdzielającym państwo od Kościoła. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana niż kampanijne ulotki.
Powołany w 2024 roku międzyresortowy zespół pod przewodnictwem wicepremier i ministerstwa obrony narodowej utknął w politycznych negocjacjach. Rozważano różne warianty — od odpisu podatkowego po inne formy wsparcia — jednak analizy wykazały, że alternatywne rozwiązania mogłyby okazać się dla budżetu państwa jeszcze droższe. Brak pełnej jednomyślności wewnątrz obozu rządzącego sprawia, że kompleksowa reforma wciąż pozostaje w fazie luźnych dyskusji.
Dlaczego kwota wciąż rośnie?
Skąd bierze się coroczny wzrost wydatków? Mechanizm jest powiązany z systemem ubezpieczeń społecznych oraz waloryzacją świadczeń. Ponieważ rosną płace i przeciętne wynagrodzenia w kraju, rosną również składki odprowadzane za księży, zakonników oraz hierarchów różnych związków wyznaniowych działających w Polsce.
Podczas gdy Lewica zapowiada składanie własnych, poselskich projektów ustaw w tej sprawie, rządowy projekt budżetu na 2027 rok jasno pokazuje, że na głębokie cięcia na razie się nie zanosi. Polskie państwo wciąż solidnie dopłaca do kościelnych ubezpieczeń, a wyborcy mogą jedynie bezradnie obserwować, jak zaklinanie rzeczywistości zderza się z twardymi paragrafami ministerstwa finansów.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE