Afera w Ekstraklasie: Marek Papszun przerywa milczenie po tekście o Adrianie Siemieńcu

Strona głównaSport

Afera w Ekstraklasie: Marek Papszun przerywa milczenie po tekście o Adrianie Siemieńcu

Szwedzkie geny i włoska lekcja. Co da Rakówiowi nowy stoper?
Błyskawiczne pożegnanie z Canal+. Wojciech Jagoda wraca do kulis swojego zwolnienia
Kłopoty Marka Papszuna w Legii. Ryzykowna polityka transferowa odbija się czkawką
Klamka zapadła. Arkadiusz Milik podjął decyzję w sprawie powrotu do Ekstraklasy
Adrian Siemieniec przerywa milczenie po wybuchu afery SMS-owej. Trener Jagiellonii składa obietnicę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

10 września 2026 roku polska piłka nożna została wstrząśnięta publikacją Wirtualnej Polski, która ujawniła poufną korespondencję między trenerem Jagiellonii Białystok Adrianem Siemieńcem a sędzią asystentem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem . Szkoleniowiec w końcówce poprzedniego sezonu dopytywał o współpracę z głównym arbitrem meczu, Pawłem Raczkowskim, w kontekście zarządzania żółtymi kartkami zagrożonych zawodników . Do sprawy odniósł się już Marek Papszun .

„Działy się dziwne rzeczy”

Obecny trener Legii Warszawa, a w minionej kampanii szkoleniowiec Rakowa Częstochowa, nie unikał trudnych pytań podczas konferencji prasowej . Papszun nawiązał do dramatycznej końcówki sezonu 2024/2025, w której jego ówczesna drużyna do ostatnich kolejek biła się o mistrzostwo Polski .

— Odświeżył mi się jeden mecz z sezonu 2024/2025, gdy walczyliśmy o mistrzostwo. Ten mecz cały czas siedział mi w głowie, bo na trzy kolejki przed końcem byliśmy na pierwszym miejscu i tam się dziwne rzeczy działy — wypalił bez ogródek Papszun, cytowany przez portal Legia.net .

Szkoleniowiec od razu jednak zastrzegł, że nie chce stawiać pochopnych oskarżeń:

  • Zostawiam to dla siebie, bo moja głowa nie ogarnia, że mogłoby dojść do niedozwolonych rzeczy .
  • Nie chcę nic insynuować ani nikogo oczerniać .
  • Sprawą powinny zająć się odpowiednie organy dyscyplinarne .

Burza w polskim futbolu

Wybuch skandalu wywołał ogromną falę komentarzy w środowisku sportowym . Eksperci są podzielenni – część domag się surowych kar dla trenera Jagiellonii, wskazując na złamanie standardów etycznych oraz Konwencji Sędziowskiej PZPN . Inni, jak Michał Pol czy Przemysław Langier, tonują nastroje, określając zachowanie Siemieńca jako poważny, ludzki błąd i brak wyczucia, a nie powrót do najciemniejszych czasów polskiej korupcji .

Zupełnie inna jest optyka ludzi mocno związanych z rygorem boiskowym. Były reprezentant kraju Artur Wichniarek nazwał całą sytuację wprost „korupcją w innej formie”, nie pozostawiając na szkoleniowcu suchej nitki .

Sprawą oficjalnie zajęła się już Komisja Ligi, a napięta atmosfera wokół całej sytuacji dodatkowo podgrzewa nastroje przed nadchodzącymi bezpośrednimi starciami czołowych polskich klubów w Ekstraklasie .

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: