Szokujące doniesienia o ataku Hamasu. Premier Izraela miał zignorować ostrzeżenie

Strona głównaPolityka

Szokujące doniesienia o ataku Hamasu. Premier Izraela miał zignorować ostrzeżenie

Koniec epoki sankcji. Waszyngton oficjalnie wykreślił Syrię z czarnej listy
Pilna ewakuacja syna premiera Izraela z USA. Szin Bet potwierdza realne zagrożenie
Izraelski minister budzi grozę. Pokazał miejsce, w którym mają stanąć szubienice

Tajna rozmowa przed tragedią

Na zaledwie półtora tygodnia przed tragicznym atakiem Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku, w którym zginęło około 1200 osób, izraelski premier Binjamin Netanjahu miał odbyć kluczową rozmowę telefoniczną. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych dziennika „Haarec” opublikowanych we wrześniu 2026 roku, prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejk Mohammed bin Zajed Al Nahajjan, osobiście ostrzegł szefa izraelskiego rządu przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.

Trwająca 45 minut rozmowa dotyczyła planów ówczesnego lidera Hamasu w Strefie Gazy, Jahji Sinwara. Emiracki przywódca wyraźnie wskazywał, że palestyńska organizacja przygotowuje „poważną operację”, która grozi nie tylko ogromnym rozlewem krwi, ale również całkowitą destabilizacją całego Bliskiego Wschodu i zniszczeniem historycznych Porozumień Abrahamowych.

Brak reakcji i pominięcie służb

Reakcja Netanjahu miała mocno zdziwić przywódcę ZEA. Izraelski premier zachował pełen spokój, przekonując rozmówcę, że sytuacja jest pod kontrolą, a ewentualnych akcji Hamasu należy spodziewać się raczej w rejonie Zachodniego Brzegu, a nie Strefy Gazy. Co najbardziej szokujące — według doniesień opartych na dokumentach, nagraniach i relacjach dziesiątek źródeł — Netanjahu nigdy nie przekazał tego ostrzeżenia najważniejszym służbom bezpieczeństwa.

  • Szefowie Szin Bet (kontrwywiadu) nie zostali poinformowani.
  • Dowództwo Mossadu oraz Sztab Generalny Sił Obronnych Izraela (IDF) dowiedzieli się o wszystkim dopiero po fakcie.
  • Kluczowi ministrzy pozostawali w zupełnej nieświadomości skali zagrożenia.

Wysoko postawiony przedstawiciel Szin Bet przyznał w rozmowie z mediami, że posiadanie tej wiedzy „mogło całkowicie zmienić ówczesny obraz sytuacji i zapobiec katastrofie”. Co więcej, według ustaleń prasy, szejk Mohammed bin Zajed dzielił się swoimi obawami także z ówczesnym szefem CIA Williamem Burnsem, ostrzegając go, że w Izraelu „wszystko zaraz eksploduje”.

Ostra reakcja opozycji i dementi premiera

Publikacja wywołała potężną burzę polityczną w Izraelu. Opozycyjni liderie nie zostawili na szefie rządu suchej nitki. Byli premierzy i rywale polityczni Netanjahu otwarcie stwierdzili, że premier ponosi osobistą i bezpośrednią odpowiedzialność za zaniedbania, które doprowadziły do najkrwawszego dnia w historii współczesnego Izraela. Żądają natychmiastowego powołania niezależnej komisji państwowej.

Biuro Binjamina Netanjahu zdecydowanie odrzuciło te oskarżenia, nazywając publikację dziennikarzy „absolutnym kłamstwem” i zapewniając, że do żadnej takiej rozmowy z prezydentem ZEA we wskazanym okresie nie doszło. Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych ZEA odmówiło bezpośredniego komentowania spekulacji medialnych, podkreślając jednak oficjalnie, że oba kraje od lat utrzymują stałe i otwarte kanały wymiany informacji wywiadowczych.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: