Nowy Jork ukrywał prawdy o 11 września. Odtajniono gigantyczne archiwum o toksycznym powietrzu

Strona głównaŚwiat

Nowy Jork ukrywał prawdy o 11 września. Odtajniono gigantyczne archiwum o toksycznym powietrzu

25. rocznica zamachów na WTC: Donald Trump łączy pamięć ofiar z wojną w Iranie
Tragedia, która nie słabnie. Liczby i fakty, które definiują zamachy z 11 września
Proces w sprawie zamachów z 11 września wyznaczony. Znamy nową datę

Ponad dwie dekady milczenia i 68 pudeł prawdy

Władze Nowego Jorku zdecydowały się na krok, którego domagano się od lat. Na polecenie burmistrza Zohrana Mamdaniego upubliczniono ponad 170 tysięcy stron utajnionych dokumentów, które przez ponad dwadzieścia lat kurzyły się w miejskich archiwach. 9 września 2026 roku światło dzienne ujrzały akta dowodzące, że po zamachach z 11 września 2001 roku mieszkańcy metropolii byli systematycznie wprowadzani w błąd co do jakości powietrza w rejonie Strefy Zero.

Przez lata urzędnicy powtarzali w mediach uspokajające komunikaty, zapewniając, że chmura pyłu i dymu unosi się nad bezpiecznym obszarem, a codzienne funkcjonowanie w dolnym Manhattanie nie zagraża zdrowiu. Tymczasem wewnętrzne raporty miejskich i federalnych agencji rysowały zupełnie inny obraz. Z dokumentów wynika, że rakotwórczy azbest, metale ciężkie i toksyczne związki organiczne wykrywane były w próbkach kurzu jeszcze wiele miesięcy po katastrofie.

Mechanizm ukrywania zagrożenia

Wśród odtajnionych materiałów szczególną uwagę zwraca tzw. notatka Hardinga (ang. Harding Memo), sporządzona tuż po zamachach dla ówczesnego wiceszefa administracji miasta. Wynika z niej, że lokalne władze doskonale zdawały sobie sprawę z ryzyka lawiny pozwów sądowych. Obawiano się odpowiedzialności prawnej i finansowej za narażenie tysięcy ludzi na kontakt z truciznami bez zapewnienia odpowiednich środków ochrony.

Zamiast ogłosić alarm i zarządzić masową ewakuację lub rygorystyczne środki ostrożności, priorytetem uczyniono szybkie „przywrócenie miasta do normalności”. Inspektorzy odnajdowali ślady azbestu m.in. na fasadach i dachach budynków oddalonych o niespełna 1,6 kilometra od zawalonych wież World Trade Center jeszcze w lipcu 2002 roku. W tym samym czasie cywilom wmawiano, że mogą swobodnie oddychać.

Tragiczny bilans i głos chorych

„Ludzie zachorowali, ponieważ liderzy, którym ufali, kłamali, mówiąc, że powietrze jest bezpieczne” – oświadczył bez ogródek burmistrz Zohran Mamdani podczas konferencji prasowej. Słowa te uderzają z podwójną siłą, gdy spojrzy się na drastyczne statystyki medyczne.

Z danych federalnego programu zdrowotnego (World Trade Center Health Program) wynika, że:

  • Do programu zgłosiło się co najmniej 140 tysięcy osób ze wszystkich stanów USA.
  • U blisko 49 tysięcy pacjentów potwierdzono nowotwory i ciężkie schorzenia wywołane ekspozycją na toksyny.
  • Liczba zgonów spowodowanych chorobami powiązanymi z 11 września przekroczyła już liczbę osób, które zginęły bezpośrednio w zamachach w dniu tragedii.

Odtajnienie archiwów to nie tylko symboliczne rozliczenie z przeszłością, ale też efekt ugody w procesie wytoczonym przez organizację 9/11 Health Watch. Dla tysięcy chorych ratowników, mieszkańców i pracowników dolnego Manhattanu dokumenty te stanowią dowód w walce o sprawiedliwość, która dla wielu trwała dosłownie do ostatnich dni ich życia.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: