Wielkie cięcia w chmurze Microsoftu
Wrzesień 2026 roku przynosi wiadomości, które mocno ostudzą zapał fanów elektronicznej rozrywki. Microsoft oficjalnie ogłosił radykalne zmiany w usłudze Xbox Cloud Gaming. Od listopada 2026 roku subskrybenci popularnego abonamentu będą musieli pilnować zegarków. Gigant z Redmond zdecydował się na wprowadzenie bezwzględnych, miesięcznych limitów czasu przeznaczonego na strumieniowanie gier.
To spory zwrot akcji. Jeszcze niedawno gracze cieszyli się z bardziej konkurencyjnych cen pakietów oraz funkcji ułatwiających życie. Teraz zabawa w chmurze przestaje być całkowicie swobodna.
Ile godzin dostaną gracze? Dokładny podział pakietów
Nowe zasady uderzają w użytkowników ze zmienną siłą, uzależniając dostępny limit od wybranego wariantu subskrypcji. Liczby prezentują się następująco:
- Game Pass Essential: zaledwie 5 godzin grania w chmurze miesięcznie.
- Game Pass Premium: dokładnie 10 godzin zabawy w skali miesiąca.
- Game Pass Ultimate: najwyższy pakiet daje 15 godzin streamingu.
Po wyczerpaniu tego skromnego przydziału gracze będą zmuszeni dokupić dodatkowe pakiety godzinowe w sklepie Xbox Store. Przedsiębiorstwo nie ujawniło jednak jeszcze cennika tych uzupełnień.
Dlaczego Microsoft wprowadza limity? Winna jest sztuczna inteligencja
Powody tej decyzji są proste, choć bolesne dla konsumentów. Jak wynika z raportów branżowych – m.in. analizy przygotowanej przez Jeca Cordena z Windows Central – utrzymanie infrastruktury cloud gamingowej generuje potężne straty, jeśli użytkownik przekracza próg 15 godzin miesięcznie.
Globalny boom na sztuczną inteligencję wywołał gigantyczny popyt na moc obliczeniową w centrach danych. Serwery Microsoftu są mocno obciążone, a gigant musi optymalizować koszty. Co ciekawe, wewnętrzne statystyki firmy wskazują, że zmiany bezpośrednio dotkną zaledwie około 4% wszystkich subskrybentów. Reszta społeczności korzysta z chmury sporadycznie lub w ogóle po nią nie sięga.
Czy to początek końca wygodnego grania bez potężnego sprzętu? Czas pokaże, jak na te ograniczenia zareaguje rynek.
Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE