Atak na logistykę uderza w fanów Nintendo
Przełom lipca i sierpnia 2026 roku przyniósł falę poważnych problemów w europejskim e-commerce. W efekcie cyberataku na firmę kurierską CEVA Logistics, który rozpoczął się 30 lipca 2026 roku, ucierpiał nie tylko znany wcześniej Steam, ale również oficjalny sklep Pokémon Center w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech. Hakeri uzyskali dostęp do wrażliwych baz danych partnera logistycznego.
Choć infrastruktura samego sklepu Pokémon Center pozostała bezpieczna, sprawa odbiła się potężnym echem na społeczności graczy i kolekcjonerów. Najbardziej bolesne okazały się nie tyle same kradzieże informacji, ile natychmiastowe reakcje zarządców platformy.
Co dokładnie wyciekło?
Przedstawiciele The Pokémon Company rozesłali do poszkodowanych oficjalne powiadomienia. Wynika z nich, że w ręce niepowołanych osób wpadły dane niezbędne do realizacji przesyłek:
- Pełne imiona i nazwiska klientów,
- Adresy zamieszkania (ulica, kod pocztowy, miasto, kraj),
- Numery telefonów oraz adresy e-mail,
- Szczegółowe spisy zawartości paczek (w tym zamawiane gadżety i karty).
Na szczęście w komunikacie podkreślono kluczową kwestię: dane kart płatniczych oraz informacje finansowe nie zostały skradzione, ponieważ CEVA Logistics nie ma do nich bezpośredniego dostępu. Mimo to eksperti ostrzegają przed falą sprytnego phishingu. Oszuści posiadający wiedzę o tym, co dokładnie kupiliśmy, mogą konstruować niezwykle wiarygodne wiadomości SMS i e-maile próbujące wyłudzić kolejne dane.
Złość fanów: Zamówienia skasowane, rzadkie towary przepadły
Największe kontrowersje wzbudził fakt, że Pokémon Center zdecydowało się całkowicie anulować oczekiwane zamówienia. Wśród poszkodowanych znaleźli się fani, którzy przez wiele tygodni polowali na limitowane kolekcje, w tym niezwykle pożądane dodatki z nadchodzącej rocznicowej serii Pokémon TCG 30th Celebration.
Wiadomości od sklepu tłumaczące anulacje „nieprzewidzianymi problemami z realizacją” mocno rozczarowały społeczność. Produkty, na które gracze czekali miesiącami, zdążyły wyprzedać się w mgnieniu oka, a ich ponowny zakup graniczy z cudem.
W ramach rekompensaty sklep zdecydował się na zwrot zablokowanych środków (operacja zajmuje do siedmiu dni) oraz przesłanie poszkodowanym jednorazowych kuponów rabatowych o wartości 20 procent, ważnych do 30 listopada. Dla wielu rozczarowanych kolekcjonerów to jednak marna pociecha w obliczu utraconych unikalnych egzemplarzy.
Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE