Pędziła 172 km/h w terenie zabudowanym. Wyjaśnienia 43-latki wprawiły policjantów w osłupienie

Strona głównaRegion

Pędziła 172 km/h w terenie zabudowanym. Wyjaśnienia 43-latki wprawiły policjantów w osłupienie

Cztery promile za kółkiem busa. Tylko czujność świadków zapobiegła dramatycznej tragedii na Mazowszu
Koniec zgadywania przed kamerami? Szykują się duże zmiany w odcinkowym pomiarze prędkości
Jak zachowuje się ciało podczas dachowania? Eksperyment dziennikarki ujawnia przerażającą prawdę
Do 20 lat więzienia dla drogowego bandyty? Aktywiści naciskają na Senat po wyroku ws. Sebastiana M.
Tragedia w Sokolnikach obnażyła bezmyślność kierowców. Premier zapowiada bezwzględne baty
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Rekordowy pośpiech na opolskiej drodze

W niedzielę, 30 sierpnia, opolska drogówka przeprowadziła rutynową kontrolę prędkości na terenie gminy Dąbrowa. Spokojną niedzielę przerwał jednak widok kierującej Skodą, która dosłownie zignorowała wszelkie przepisy ruchu drogowego. Policyjny wideorejestrator zarejestrował szokujący wynik — auto mknęło z prędkością 172 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje rygorystyczne ograniczenie do 50 km/h.

Przekroczenie dozwolonej prędkości o równe 122 km/h w obszarze zabudowanym to wyczyn, który rzadko spotyka się nawet w policyjnych statystykach. Za kierownicą siedziała 43-letnia mieszkanka lokalnej gminy. Kiedy funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli, spodziewali się dramatycznej historii o nagłym wypadku lub rodzącej żonie. Rzeczywistość przerosła jednak ich oczekiwania.

„Ważny” powód, czyli zapomniany smartfon

Tłumaczenia 43-latki zaskoczyły zatrzymujących ją policjantów. Kobieta wyjaśniła z pełnym spokojem, że… zapomniała zabrać z domu telefonu komórkowego i właśnie postanowiła po niego pilnie wrócić. Brak nowoczesnego gadżetu w zasięgu ręki wywołał u niej tak ogromną panikę, że postanowiła zamienić miejską ulicę w tor wyścigowy, ryzykując życie pieszych i innych kierowców.

Błaha wymówka nie zrobiła jednak wrażenia na stróżach prawa. Kodeks drogowy w takich sytuacjach jest bezwzględny, a taryfikator mandatów nie przewiduje taryfy ulgowej dla zapominalskich.

Słona cena za chwilę „łączności ze światem”

Za tak drastyczne zignorowanie przepisów bezpieczeństwa ruchu drogowego 43-latka została natychmiast ukarana maksymalnymi sankcjami przewidzianymi w tej kategorii:

  • Mandat karny w wysokości 2 500 złotych.
  • Aż 15 punktów karnych dopisanych do konta kierującej.
  • Obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na okres 3 miesięcy.

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego nieustannie przypominają: żaden telefon, sms czy powiadomienie z social mediów nie jest warte ludzkiego życia. Kilka minut pośpiechu mogło skończyć się tragicznie, a sprawa 43-latki z gminy Dąbrowa po raz kolejny pokazuje, że brak wyobraźni za kółkiem wciąż pozostaje plagą polskich dróg.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0