Cztery promile za kółkiem busa. Tylko czujność świadków zapobiegła dramatycznej tragedii na Mazowszu

Strona głównaRegion

Cztery promile za kółkiem busa. Tylko czujność świadków zapobiegła dramatycznej tragedii na Mazowszu

Tragedia w Sokolnikach obnażyła bezmyślność kierowców. Premier zapowiada bezwzględne baty
Pędziła 172 km/h w terenie zabudowanym. Wyjaśnienia 43-latki wprawiły policjantów w osłupienie
Jak zachowuje się ciało podczas dachowania? Eksperyment dziennikarki ujawnia przerażającą prawdę

Do mrożących krew w żyłach scen doszło 16 września na Mazowszu. 46-letni mieszkaniec powiatu radomskiego postanowił wsiąść za kierownicę Fiata Ducato w stanie tak głębokiego upojenia, że trudno to nazwać zwykłą nieodpowiedzialnością. Z perspektywy czasu można mówić o ogromnym szczęściu – na drodze krajowej nr 50 dosłownie w ostatniej chwili z drogi wyeliminowano kierowcę, który stanowił śmiertelne zagrożenie.

„Jechał od krawędzi do krawędzi”

Styl jazdy 46-latka natychmiast zwrócił uwagę innych podróżnych. Samochód dostawczy poruszał się chaotycznie, dosłownie od krawędzi do krawędzi pasa ruchu. Zeznania świadków wskazują, że auto cudem nie zjechało na przeciwległy pas wprost pod nadjeżdżające pojazdy.

Zamiast odwrócić wzrok, jak to niestety często bywa w przypadku drogowej znieczulicy, świadkowie natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy. Podali dokładną lokalizację, markę pojazdu oraz kierunek, w którym zmierzał kierowany przez desperata bus.

Rekordowy wynik na alkomacie

Reakcja grójeckiej policji była błyskawiczna. Funkcjonariusze namierzyli wskazany pojazd w miejscowości Bikówek na popularnej „krajowej pięćdziesiątce”. Badanie stanu trzeźwości wbiło mundurowych w fotel.

Urządzenie pokazało wartości rzędu ponad 4 promili alkoholu w organizmie. Przy takim stężeniu większość ludzi ma problem z zachowaniem pionowej pozycji, nie mówiąc o kontrolowaniu ciężkiego pojazdu dostawczego w warunkachnormalnego ruchu drogowego.

Surowe konsekwencje i wymiar sprawiedliwości

Dalszy ciąg tej historii jest krótki:

  • Mężczyźnie natychmiast zatrzymano prawo jazdy.
  • Fiat Ducato został odholowany na policyjny, strzeżony parking.
  • Sprawa trafiła do Komendy Powiatowej Policji w Grójcu, skąd wkrótce zostanie skierowana do sądu.

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości polskie prawo przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności, a także dotkliwe zakazy prowadzenia pojazdów. Sąd w tym przypadku z pewnością nie będzie miał litości.

Ta historia po raz kolejny udowadnia, że hasło „nie reagujesz – akceptujesz” ma realne przełożenie na ludzkie życie. Gdyby nie obywatelska czujność, podróż DK50 mogła zakończyć się kolejną tragiczną statystyką.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: