Boom technologiczny ratuje południowokoreańską gospodarkę
Gdy świat obawiały się długotrwałych kryzysów i zawirowań energetycznych, gospodarka Korei Południowej znalazła potężny wentyl bezpieczeństwa. Jest nim sztuczna inteligencja oraz niesłabnący, globalny głód na zaawansowane półprzewodniki. Bank Centralny Korei Południowej (BOK) zdecydował się na zdecydowany krok, podnosząc prognozą wzrostu PKB kraju na 2026 rok aż do poziomu 3,3%. Jeszcze niedawno szacunki były znacznie bardziej zachowawcze.
Za tym skokiem stoją konkretne liczby. Wstępne dane handlowe pokazują, że eksport w ujęciu rocznym wystrzelił w górę o oszałamiające 68,7%, przebijając rynkowe oczekiwania. Głównym paliwem tego wzrostu są oczywiście czipy pamięci produkowane przez krajowych gigantów – Samsung Electronics oraz SK Hynix. Popyt na infrastrukturę pod centra danych AI sprawił, że sama sprzedaż półprzewodników w ujęciu rocznym potrafiła wzrosnąć ponad trzykrotnie.
Megaprojekty i ambicje sięgające gwiazd
Pieniądze z technologicznego gigantycznego eksportu nie są przepalane na bieżącą konsumpcję. Rząd w Seulu oraz prywatni gracze uruchamiają gigantyczne pakiety inwestycyjne. Kraj planuje wpompować setki miliardów dolarów w nowoczesne fabryki, robotykę humanoidalną oraz rozwój klastrów sztucznej inteligencji. Co ciekawe, rosnące wpływy do budżetu i nadwyżka handlowa, która przekroczyła już **34 miliardy dolarów** miesięcznie, dają państwu komfort finansowania śmiałych inicjatyw w sektorze kosmicznym i badawczym.
Mimo że zwykli obywatele wciąż odczuwają skutki dawnych podwyżek stóp i presję inflacyjną w codziennym życiu, makroekonomiczny obraz Korei Południowej wygląda imponująco. Kraj, który tradycyjnie opierał się na tradycyjnym przemyśle, bezbłędnie wstrzelił się w najnowszy cykl technologiczny, udowadniając, że ma stabilne fundamenty do finansowania innowacji rodem z filmów science-fiction.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE