Rosyjski dezerter wysadził własny okręt i dołączył do Ukraińców. „Uciekajcie, głupcy, zginiecie”

Strona głównaPolityka

Rosyjski dezerter wysadził własny okręt i dołączył do Ukraińców. „Uciekajcie, głupcy, zginiecie”

Krytyczny moment na Morzu Czarnym: Rumuńskie F-16 zniszczyły drona z ładunkiem wybuchowym
Berlin traci cierpliwość. Niemcy szykują potężny cios w gospodarkę Rosji po incydencie w Lipsku
Iluzja władzy na Kremlu. W jakiej bańce żyje Władimir Putin?

Wojna w Ukrainie obnaża pęknięcia wewnątrz samej armii agresora. Dziennikarze stacji Sky News dotarli do niezwykłych bohaterów — Rosjan, którzy odwrócili się plecami do Kremla i chwyty za broń, by walczyć ramię w ramię z Ukraińcami. Wśród nich są Goga i Erik, członkowie paramilitarnego ugrupowania o nazwie Legion Wolność Rosji. Ich opowieści dalekie są od oficjalnej, kremlowskiej propaganda. To ponury, surowy obraz wojskowej rzeczywistości, w której dezercja i sabotaż stają się jedyną drogą ucieczki.

Urodzony w Królewcu Goga na początku pełnoskalowej inwazji służył we Flocie Bałtyckiej Federacji Rosyjskiej, pracując jako radiooperator na okręcie rakietowym Sierpuchow. Jak sam przyznaje, szybko stał się czarną owcą na pokładzie. – Byłem jedyną osobą na statku, która nie popierała wojny – wspominał w reportażu. Otwarty sprzeciw wobec polityki Moskwy sprowadził na niego kłopoty, upomnienia od dowódców oraz zainteresowanie prokuratury wojskowej. Zamiast jednak czekać na wyrok lub wysłanie na pewną śmierć, Goga postanowił działać.

Sabotaż na okręcie Sierpuchow i brawurowa ucieczka

Zanim Goga opuścił rosyjską marynarkę, przeprowadził precyzyjną akcję dywersyjną. Krok po kroku przygotowywał grunt pod ucieczkę, przemycając na pokład kanistry z benzyną i gromadząc utajnione dokumenty. W kluczowym momencie wlał paliwo bezpośrednio do przedziału łączności okrętu, polewając nim wrażliwy sprzęt elektroniczny. Ustawiając czasowy zapalnik, opuścił jednostkę i skierował się w stronę granicy z Litwą. Pożar doszczętnie zniszczył kluczowe systemy łączności, zadając potężny cios rosyjskiej flocie.

Gdy dotarł w bezpieczne miejsce, złożył formalny wniosek o przyjęcie w szeregi Legionu Wolność Rosji. Podobną drogę przebył drugi bohater materiału — Erik, który po wezwaniu w ramach poboru do armii rosyjskiej skrupulatnie planował przejście na stronę ukraińską, wynosząc po drodze cenne informacje.

Jedna rada dla rodaków: „Uciekajcie, głupcy”

Formacja Legion Wolność Rosji zrzesza rosyjskich ochotników, dezerterów oraz jeńców, którzy zdecydowali się zmienić barwy. Choć ich dokładna liczebność pozostaje tajemnicą wojskową, wiadomo, że w szeregach formacji walczą setki zdesperowanych ludzi. Część z nich ma na koncie nie tylko ukraińskie akcje obronne, ale również śmiałe rajdy dywersyjne i ataki na infrastrukturę głęboko wewnątrz Rosji.

Zapytany o to, co chciałby przekazać swoim rodakom wciąż pozostającym w kraju lub wysyłanym na front, Goga nie szuka dyplomatycznych słów. Jego przesłanie do rosyjskich żołnierzy jest brutalnie krótkie i bezpośrednie: – Uciekajcie, głupcy. Zginiecie.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: