Czarzasty miażdży projekty Nawrockiego. Mówi wprost o „bublach prawnych” i kłamstwie

Strona głównaPolityka

Czarzasty miażdży projekty Nawrockiego. Mówi wprost o „bublach prawnych” i kłamstwie

Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta
Wrześniowe spory w polskiej polityce: Reparacje i kontrowersje wokół giełdy kryptowalut
Kolejne spięcie na linii rząd–prezydent. Ślubowanie Macieja Berka może odbyć się w Sejmie

2 września 2026 roku Sejm oficjalnie wznowił prace po wakacyjnej przerwie. Już pierwszego dnia atmosfera na Wiejskiej stała się niezwykle gęsta. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty urządził bezkompromisową konferencję prasową, na której dosłownie rozliczył polityczne inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego. Poszło o powracający jak bumerang zarzut tzw. „sejmowej zamrażarki”.

Fakty zamiast narracji. Co się dzieje z ustawami?

Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie publicznie oskarżał marszałka i sejmową większość o celowe blokowanie jego projektów ustaw oraz hamowanie debat nad kluczowymi dla obywateli rozwiązaniami. Czarzasty postanowił uciąć te spekulacje raz na zawsze, posiłkując się konkretnymi liczbami i specjalnie przygotowaną prezentacją.

Z oficjalnych danych przedstawionych przez marszałka wynika, że do Sejmu wpłynęły 23 projekty prezydenckie. Ich losy rozkładają się następująco:

  • 4 projekty zostały w pełni rozpatrzone przez izbę,
  • 1 projekt skierowano do pierwszego czytania,
  • 9 projektów znajduje się na zaawansowanym etapie prac w komisjach sejmowych,
  • 3 projekty zostały wstrzymane jako tzw. „buble prawne”,
  • 1 projekt uznano za bezprzedmiotowy,
  • 3 projekty pokrywają się z zapowiedziami rządu i grup poselskich (czekają na ruch innych podmiotów),
  • 2 projekty są aktualnie w fazie konsultacji i opiniowania.

Ostre słowa: „Albo błąd, albo kłamstwo”

Reakcja marszałka Sejmu była wyjątkowo ostra i daleka od dyplomatycznego tonu. Zwracając się bezpośrednio do głowy państwa, Czarzasty nie przebierał w słowach.

Albo pan jest wprowadzony w błąd przez swoje otoczenie, albo po prostu kłamie – grzmiał z mównicy Włodzimierz Czarzasty, odrzucając tezę o istnieniu ukrytej, politycznej zamrażarki. Marszałek przyznał jednak z rozbrajającą szcerością, że blokada niektórych propozycji odbywa się z jego woli – co nazwał autorskim prawem marszałkowskim.

Trzy „buble prawne”, czyli czego Sejm nie chce procedować

Najwięcej emoczń wzbudziły trzy konkretne projekty z Pałacu Prezydenckiego, które marszałek skreślił z listy dokumentów dopuszczonych do normalnej ścieżki legislacyjnej. Są to:

  1. Projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych „SAFE zero” – zdaniem Kancelarii Sejmu i marszałka nosi znamiona niekonstytucjonalności, a dodatkowo spotkał się z miażdżącą, negatywną opinią Europejskiego Banku Centralnego.
  2. Projekt o tzw. przywróceniu prawa do sądu – tu również podniesiono zarzut sprzeczności z ustawą zasadniczą, a także powołano się na jednoznacznie negatywną opinię Komisji Weneckiej.
  3. Projekt „Tani prąd” – propozycja szacowana na gigantyczne koszty rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie, w której – jak wytknął Czarzasty – zabrakło jakichkolwiek realnych źródeł finansowania.

Wskazywanie, panie prezydencie, żeby te pieniądze znalazł rząd, jest po prostu niepoważne – podsumował marszałek Sejmu, zarzucając Pałacowi Prezydenckiemu populizm i polityczne cwaniactwo. Spór na linii Sejm-Prezydent po wakacyjnej przerwie wchodzi w nowy, wyjątkowo ostry etap.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: