Wrzesień wita Polaków kapryśną aury
Data 1 września 2026 roku zapisała się w kalendarzach nie tylko jako początek roku szkolnego, ale również jako symboliczny start meteorologicznej jesieni. Zamiast upalnych, wakacyjnych dni, Polska znalazła się w uścisku chłodniejszych mas powietrza polarnego morskiego, które napłynęły znad Atlantyk.
Przelotne opady deszczu, silniejszy wiatr oraz lokalne wyładowania atmosferyczne skutecznie przypominają, że letnia beztroska powoli odchodzi w przeszłość. Choć rano termometry gdzieniegdzie wskazywały jeszcze względnie łagodne wartości, gwałtowna zmiana aury stała się faktem.
Gdzie pogoda daje się we znaki najbardziej?
Najtrudniejsze warunki panują w północnych i północno-wschodnich regionach kraju. To właśnie tam od samego rana kłębiły się chmury burzowe, przynosząc ulewne opady deszczu. Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydali ostrzeżenia przed konwekcyjnymi burzami, którym miejscami towarzyszył drobny grad oraz porywy wiatru osiągające do 60-65 km/h.
Warto rzucić okiem na to, jak kształtują się temperatury w pierwszym tygodniu września:
- Północ i pas nadmorski: od 16°C do 18°C
- Centrum i zachód: maksymalnie 18–22°C
- Południowy wschód: miejscami do 23–25°C
Podczas gdy północ kraju zmaga się z jesienną szarugą, południowo-wschodnie krańce Polski jeszcze przez chwilę dłużej czerpią ciepło z zalegających tam dłużej cieprzejszych mas.
Co nas czeka w kolejnych dniach?
Czy to już definitywny koniec ciepła? Meteorologiczne analizy wskazują, że obecne ochłodzenie ma charakter falowy. Układy niskiego ciśnienia sunące znad Skandynawii i północnej Europy będą co prawda dyktować warunki, ale w perspektywie kolejnych dni wrzesień ma jeszcze pokazać swoje milsze oblicze. Pojawiają się prognozy mówiące o tym, że po fali deszczów i rześkich poranków (z temperaturami spadającymi lokalnie do 8-10°C), w dalszej części miesiąca nad Wisłę mogą jeszcze powrócić cieplejsze epizody z temperaturami przekraczającymi 25 kresek. Na razie jednak parasol i kurtka przeciwwiatrowa to absolutny punkt obowiązkowy przy wyjściu z domu.

KOMENTARZE