Onkologia dziecięca wraca do Katowic. Przełom po miesiącach dramatycznych protestów rodziców

Strona głównaZdrowie

Onkologia dziecięca wraca do Katowic. Przełom po miesiącach dramatycznych protestów rodziców

Nocna tragedia w centrum Katowic. Miejski autobus potrącił pieszego na pasach
Paraliż nad południową Polską. Czeskie myśliwce przechwyciły samolot, zamknięto dwa lotniska
Zgliszcza po nocnym dramacie w Katowicach. Podpalacz z Zabrza najbliższe miesiące spędzi za kratkami

Przełomowa decyzja po miesiącach kryzysu

We wtorek, 1 września 2026 roku, Śląski Uniwersytet Medyczny wydał oficjalne oświadczenie, które kończy trwający od tygodni impas. Leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi oficjalnie wraca do Katowic. To bezpośredni skutek presji, jaką wywarli rodzice małych pacjentów oraz środowisko medyczne.

Przypomnijmy: na początku lipca oddział onkologii i hematologii dziecięcej w katowickim Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) został zlikwidowany. Wszystkich pacjentów przeniesiono do nowo utworzonego Śląskiego Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu. Szybko okazało się jednak, że decyzja administracyjna wywołała gigantyczny chaos.

Dlaczego zabrzańskie centrum wywołało protesty?

Nowoczesny budynek w Zabrzu miał być medycznym hitem. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. W dniu otwarcia nowej placówki aż sześciu doświadczonych lekarzy z Katowic złożyło wypowiedzenia. Medycy wskazali na brak odpowiedniego zaplecza diagnostycznego oraz niedostateczną liczbę personelu. Szczególnie alarmujący był fakt, że w 58-łóżkowym obiekcie na dyżurach zostawał często tylko jeden lekarz.

Największym problemem okazał się brak specjalistów od trudnych przypadków. Dzieci cierpiące na nowotwory ośrodkowego układu nerwowego (guzów mózgu) musiały być w trybie nagłym odsyłane do ośrodków poza regionem – m.in. do Warszawy. Rodzice pacjentów chorych na raka nie wytrzymali. Stworzyli komitet protestacyjny, zbierali podpisy pod petycjami i głośno mówili o skrajnym zagrożeniu życia swoich dzieci.

Sytuację podgrzały mrożące krew w piersiach incydenty. W sierpniu media obiegła m.in. relacja o małym pacjencie, u którego doszło do dramatycznego krwotoku. Przez trzy godziny pielęgniarki bezskutecznie próbowały zatamować krwawienie, ponieważ na miejscu nie było dyżurującego laryngologa. Dziecko ostatecznie uratowano dopiero po ryzykownym transporcie do innego szpitala. Sprawą zajęła się nawet prokuratura i Rzecznik Praw Dziecka.

Nowa baza łóżková w Katowicach

Pod naciskiem opinii publicznej władze uczelni i szpitali ugięły się. Zgodnie z nowymi ustaleniami, Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach niezwłocznie przystąpi do działań organizacyjnych i kadrowych. W strukturach katowickiego szpitala powołana zostanie dedykowana baza łóżkowa.

Ma ona służyć przede wszystkim leczeniu najtrudniejszych przypadków – w tym guzów mózgu u najmłodszych. Co ważne, władze Uczelni podkreślają, że ośrodek w Zabrzu nie zostanie zamknięty i będzie kontynuował swoją działalność, jednak powrót części oddziału do Katowic ma przywrócić pacjentom poczucie bezpieczeństwa i stały dostęp do wielospecjalistycznego zaplecza 24/7.

Obecnie w GCZD trwa opracowywanie szczegółowego harmonogramu zmian. Na razie szpital nie podaje dokładnej liczby łóżek, jakie znajdą się w reaktywowanej bazie, ani daty przyjmowania pierwszych chorych po przerwie. Rodzice liczą jednak, że tym razem obietnice zamienią się w czyny bez zbędnej zwłoki.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: