Człowiek na grzbiecie drapieżnika. Niezwykłe odkrycie archeologiczne w Turcji

Strona głównaNauka

Człowiek na grzbiecie drapieżnika. Niezwykłe odkrycie archeologiczne w Turcji

Technologia LiDAR obaliła mit. Średniowieczna forteca okazała się młodsza o stulecia
Dawna potęga i zaledwie 500 mieszkańców. Ta perła Ponidzia kiedyś rywalizowała z Krakowem
Skarb na Polach Grunwaldu. Średniowieczne monety i tajemnica rozciętej sakiewki

Przełom w Karahantepe. 11 tysięcy lat historii zapisane w kamieniu

W sierpniu 2026 roku opinia publiczna usłyszała o znalezisku, które po raz kolejny każe nam z zupełnie innej perspektywy spojrzeć na początki ludzkiej cywilizacji. Archeolodzy pracujący na neolitycznym stanowisku Karahantepe w południowo-wschodniej Turcji natrafili na unikalną rzeźbę. Liczący sobie około 11 000 lat posąg przedstawia postać człowieka siedzącą okrakiem na grzbiecie groźnego lamparta.

Informację o odkryciu przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych turecki minister kultury i turystyki, Mehmet Nuri Ersoy. Artefakty tego typu z najwcześniejszych okresów dziejów to absolutna rzadkość, która wywołała spore poruszenie w świecie naukowym.

Tajemnicza kompozycja i odwrócony schemat

Mierząca mniej więcej 70 centymetrów wysokości rzeźba zachowała się w swoim pierwotnym miejscu. Spoczywała spokojnie na kamiennej ławie, biegnącej wzdłuż ściany niewielkiej, okrągłej budowli o średnicy zaledwie 3 metrów. Posadzka tego prehistorycznego pomieszczenia była starannie wyłożona płaskimi płytami kamiennymi.

To, co najbardziej intryguje badaczy, to sama dynamika relacji pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem:

  • Wcześniejsze wykopaliska w Karahantepe ujawniły kilka rzeźb, w których motyw ten wyglądał zupełnie inaczej – to człowiek dźwigał na plecach żywego, szczerzącego kły drapieżnika.
  • Nowo odkryty posąg drastycznie odwraca ten schemat o 180 stopni. Drapieżnik nie jest tu bezwolną zdobyczą ani ciężarem niesionym przez łowcę. To on znajduje się na dole, podczas gdy człowiek zasiada na jego grzbiecie niczym na tronie.

Zwierzęta te wyraźnie dominowały w wyobraźni ówczesnych społeczności. Lamparty pojawiają się w Karahantepe regularnie – zarówno w formie płaskorzeźb na gigantycznych filarach, jak i wolnostojących figurek.

Kamienne Wzgórza i zagadka neolitu

Stanowisko Karahantepe leży zaledwie około 30 kilometrów od słynnego na cały świat kompleksu Göbekli Tepe. Obie lokalizacji wchodzą w skład rozległego projektu badawczego Taş Tepeler (czyli „Kamienne Wzgórza”). Choć oba miejsca dzielą podobny przedział czasowy i bogatą symbolikę, Karahantepe wyróżnia się ogromną liczbą wykutych bezpośrednio w skale pomieszczeń oraz niesamowicie realistycznymi rzeźbami postaci ludzkich.

Żłobiący te skały ludzie żyli w czasach, gdy tradycyjny model łowiecko-zbieracki powoli ustępował miejsca pierwszym formom osadnictwa. Nie znali jeszcze pisma, nie budowali wielkich miast w dzisiejszym rozumieniu, a jednak pozostawili po sobie monumentalną architekturę i sztukę pełną głębokiego, ukrytego znaczenia. Czy człowiek dosiadający lamparta symbolizował władzę nad naturą, rytuał przejścia, czy może mityczną opowieść, której klucz bezpowrotnie utraciliśmy? Archeolodzy dopiero zaczną szukać odpowiedzi.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: