Nowy ślad w sprawie poszukiwanego polityka. Świadkowie rozpoznali go w Tyraspolu

Strona głównaPolityka

Nowy ślad w sprawie poszukiwanego polityka. Świadkowie rozpoznali go w Tyraspolu

Gdzie utknął wniosek o ekstradycję Ziobry? Kulisy opóźnienia w ambasadzie
Marcin Romanowski w gronie rosyjskich dyplomatów. Nowe fakty z Budapesztu
Prokuratura Krajowa nie pozostawia złudzeń. Marcin Romanowski oficjalnie uznany za zbiega

29 sierpnia 2026 roku powrócił temat zagadkowego pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości. Do Radia Kraków trafiło zdjęcie, które może być kluczowym elementem w trwającej od tygodni układance. Według autorów fotografii, wykonanej w czwartek, **27 sierpnia 2026 roku** w hotelu City Club w Tyraspolu, na kadrze uwieczniono poszukiwanego od grudnia 2024 roku **Marcina Romanowskiego**.

Hotelowy kadr i polski język w Naddniestrzu

Fotografia nie jest idealna. Zrobiono ją z ukrycia w hotelowej restauracji, udając pstrykanie wspólnego selfie przy stoliku. W tle widać jednak sylwetkę mężczyzny łudząco podobnego do polityka prawicowej opozycji. Jak relokują świadkowie, obecność ta nie była jednorazowa. Widzieli go w tym miejscu kilkukrotnie, a co więcej – słyszeli, jak swobodnie rozmawia przez telefon w języku polskim.

Służby nie zbagatelizowały tych doniesień. Materiał dotarł m.in. do wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara, który niezwłocznie przekazał go do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, skąd trafił on do stołecznych komórek ścigających osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości.

Polityczny pasjans wokół listu żelaznego

Przypomnijmy, że o Naddniestrzu – separatystycznym i prorosyjskim regionie Mołdawii – głośno zrobiło się w połowie sierpnia. To stamtąd do Sądu Okręgowego w Warszawie nadeszło pismo podpisane przez Romanowskiego, który w zamian za powrót do kraju domaga się listu żelaznego oraz gwarancji odpowiadania z wolnej stopy na 11 zarzutów stawianych mu przez Prokuraturę Krajową w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Sprawa budzi ogromne emocje i skrajne opinie:

  • Premier Donald Tusk twierdził wcześniej z wysoką, 99-procentową pewnością, że polityk przebywa w Tyraspolu.
  • Z kolei śledczy z Prokuratury Krajowej kręcili nosem, uznając całą narrację za sprawny blef i mistyfikację, wskazując m.in. na brak oficjalnych śladów przekroczenia mołdawskiej granicy przez polityka.

Warszawski sąd zdążył już odrzucić wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), uznając działania ściganego za próbę destabilizacji procesu. Kluczowe posiedzenie w sprawie samego listu żelaznego wyznaczono na **30 września 2026 roku**. Czy opublikowane właśnie zdjęcia z hotelu w Tyraspolu przechylą szalę na korzyść obrony, czy okażą się tylko kolejnym zwrotem w tej skomplikowanej polityczno-kryminalnej telenoweli? Czas pokaże.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: