Zegarek za 40 tysięcy euro i polityczny wstrząs
27 sierpnia 2026 roku opinion publiczna w Polsce żyje jednym z najgłośniejszych skandali ostatnich miesięcy. Sprawa luksusowego zegarka marki Patek Philippe, który prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał otrzymać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala, mocno dzieli scenę polityczną. Chodzi o błyskotliwy upominek o wartości aż 40 tysięcy euro (w przeliczeniu ok. 172 tys. zł), który – według dziennikarskich śledztw – miał być formą podziękowania za pomoc w kłopotach z UOKiK-iem.
Choć sam prezes PKOl odpiera zarzuty i twierdzi, że za czasomierz zapłacił z własnej kieszeni w ratach, lawina ruszyła. W tle pojawiają się zatrzymania przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz działania Prokuratury Krajowej w Katowicach. Jak to wszystko przekłada się na nastroje społeczne?
Co drugi Polak nie ma wątpliwości
Z przeprowadzonego w dniach 25–26 sierpnia 2026 roku sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej” wynika jednoznaczny wniosek: skandal wokół prezesa PKOl odbija się bezpośrednio na wizerunku obozu politycznego, z którym działacz był powszechnie kojarzony.
Wyniki badania prezentują się następująco:
- 50,5% badanych uważa, że sprawa zegarka obciąża wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.
- 19,3% respondentów stoi w opozycji, twierdząc, że afera nie uderza w PiS.
- 14,2% nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.
- 15,9% ankietowanych w ogóle nie słyszało o całej aferze.
Gdzie afera budzi największy odzew?
Ciekawe wnioski płyną z analizy demograficznej. Poczucie, że ta kumulacja kontrowersji uderza w prawicę, najsilniej zakorzenione jest w konkretnych grupach mieszkańców. Jak wskazuje Wiktoria Maruszczak z SW Research, najwięcej zgodnych opinii odnotowano w miastach średnich (20–99 tys. mieszkańców) – 57% oraz w metropoliach liczących ponad 500 tys. mieszkańców – 55%.
Z kolei na drugim biegunie znaleźli sięrespondenci z wykształceniem podstawowym – w tej grupie aż połowa badanych (50%) uważa, że cała historia nie wywrze żadnego negatywnego wpływu na notowania PiS.
Tymczasem śledztwo wokół upadłej giełdy Zondacrypto, która miała narazić klientów na gigantyczne straty szacowane na ponad 350 milionów złotych, rozwija się w błyskawicznym tempie. Przemysław Kral zabiega o status małego świadka koronnego, a prokuratura bada kolejne wątki finansowe. Jedno jest pewne: rykoszetem w politykę oberwało mocniej, niż mogłoby się wydawać jeszcze kilka dni temu.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE